Czy jazda po wsiach jest bezpieczna?

Zadaj pytania i zobacz wskazówki dotyczące techniki jazdy. Porozmawiaj o szkole Marcina Wójcika.
4titu'd
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 148
Rejestracja: czw, 16 lut 2006, 10:01
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: z nienacka
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: 4titu'd » pt, 7 kwie 2006, 20:19

chyba najlepszy sposob na wiesniakow to redukcja i na jedno ; D
Obrazek

#66
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 277
Rejestracja: ndz, 8 sty 2006, 10:43
Motocykl: Yamaha '08
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: #66 » pt, 7 kwie 2006, 21:06

Ja jak sie zatrzymuje to tylko w mojej miejscowosci gdzie znam ludzi, gdy kogos nie znam to sie nigdy nie zatrzymuje bo niewiadomo co drzemie w danym człowieku ! Kiedys podczas jazdy zatrzymał nas jakiś chłop. Gosciu złapał takiego nerwa ze ściągnoł koledze ZAPIĘTY kask. Swoja drogą do dzis nie wiem jak on to zrobił ale szarpał go dosc troche za ten kask az wkoncu go sciagnoł. Trzeba uwazac na takich ludzi !

BartekJ
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 337
Rejestracja: śr, 22 lut 2006, 22:55
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Gliwice
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: BartekJ » pt, 7 kwie 2006, 21:42

Nigdy sie nie spotkałem z przejawami agresji wobec mnie. Ale jak to mówią, kiedyś musi być ten pierwszy raz.
Dwa tygodnie temu jeździlismy w 6 sprzętów w okolicach Radości pod Warszawą. W sumie mieliśmy się juz zbierać do busa, dodam, że jeździliśmy w okolicy mało zamieszkanej, lasy, tyle że bus stał w pobliżu osiedla. Oczywiście CZ spłatała psikusa, padła świeca. Oparłem moto o drzewo, podjechał kumpel, zgasił motona, i rozmawiamy, ja w międzuczasie wymieniam świecę. I w pewnym momencie słyszymy świst, i coś po krzakaach szeleści. Za chwilę kolejny, i jeszcze jeden, w odstępach czasu pozwalających na załadowanie wiatrówki.Patrzymy po sobie, i na komendę stwierdziliśmy, że ktoś do nas z wiatrówki strzela. Dom jednorodzinny, oddalony od nas o jakieś 40 metrów. Krzyknałem, że jak ci skur...dorwę z tą wiatrówką, to cie zaje.....! Już się strzał nie powtórzył. Dom był ogrodzony płotem ze sztachet gęsto mocowanych obok siebie, także nie było nic widać,co dzieje się za nim. Ale obydwaj nie mogliśmy się mylić - ktoś do nas walił.
Jak to mówiła Pani Naczelnik z filmu "Wyjście awaryjne": "...podłość ludzka nie ma granic..."

kotmx
Do odcięcia!
Do odcięcia!
Posty: 800
Rejestracja: sob, 11 mar 2006, 10:50
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Wójtowo / Lidzbark Warm.
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: kotmx » pt, 7 kwie 2006, 22:16

o kurde ale zeby z wiatrówki strzelac to przeciez mozna kogos zabic :shock:


ja tez sie nie zatrzymuje w nieznajomych wioskach :P niewiadomo co czlowieka napadnie
jest:
XR 200 R 83r
DT 80 93r supermoto --> no co? :D
cipkowóz (różowy komar :D)

fzr600 stunt

było:
YZ 426 01r--> porażka

kx 125 03r :)

Isbi
Do odcięcia!
Do odcięcia!
Posty: 968
Rejestracja: czw, 24 lis 2005, 12:59
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Myslenice
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Isbi » pt, 7 kwie 2006, 22:34

hmm ja to w znajomej nie moge sie zatrzymywac nawet :/ chorzy ludzie do psycho z nimi a najgorsze ze ta stara baba co opisalem mieszka niedaleko mnie i sie rzuca jak jade kolo jej domu do mojego , bo to jest moja droga na skroty a tak to musze 2 km wiecej robic zeby do domu dojechac
LiFe FoR RiDe
Bike: WSK Wyczynowy sprzet kaskaderski, 450ccm, 50 osiolkow i wogule ogien z żupy

#66
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 277
Rejestracja: ndz, 8 sty 2006, 10:43
Motocykl: Yamaha '08
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: #66 » sob, 8 kwie 2006, 13:35

Ludzie sa bardzo różni. Ostatnio jezdzilismy wieksza paczką, było ok 10 motorów. Była to niedziela, ładna pogoda i duzo ludzi spacerowało. Zauważyłem ze wiekszosc ludzi wogóle nie zawraca na nas uwagi, niektórzy nawet pomachają, usmiechna sie do nas. Było tez kilku takich od których leciały w nasza strone same przekleństwa. Gdy widze ze ida gdzies ludzie to zawsze zwalniem zeby sie nie kurzyło i staram sie przejechac jak najciszej. Wiadomo ze jak przejdziemy na pełnym gazie to bedzie pełno kurzu i ludzi to denerwuje. Starajmy sie jezdzic kolo ludzi powoli a napewno bedzie mniej sporów.


Pozdrawiam

halicki
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 45
Rejestracja: sob, 4 mar 2006, 15:22
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

mój przypadek.

Post autor: halicki » pt, 14 kwie 2006, 12:56

Witam.

właśnie mnie wypuścili. Ręka w gipsie, noga po operacji 2 śruby. ale ogólnie samopoczucie jest OK. kroił mnie Pogoda a wiec są szansę że będzie dobrze. Narazie jadę na tabsach ale biorę coraz mniej. wczoraj wkońcu wypiłem mojego ukochanego Żywca. i odrazu pobiegłem do mojej niuni oglądać straty. naszczęście ona uchroniła sie przed złamaniem. tylko wygięta kiera. co do zajscia 1 kwietnia 06 smigałem sobie po lasach przelatywałem pewną drogą obok ogródków działkowych drogą z 3 razy i nic nie było. a więc jak juz wracałem nią do chaty zapiełem już na tym odcinku pewnie już 4 bieg. A tu nagle zasieki. nie był to położony drut koczasty a profesjonalne zasieki z drutu kolczastego. czyli taki drut zrolowany. na reakcję miałem z 1 sekundę. na maksa maneta odchyliłem się do tyłu kółko do góry ale nic to nie dało. ROZSYPKA. drut się w plątał w kółko i zatrzymał natychmiast a ja niestety nie. wystrzeliłem do przodu z 10 m. jak się już obudziłem to bół ręki i nogi. dzwonię do Radzia i mówię co by mnie odebrał bo się jakoś ruszać nie mogę. A ten dzwoni do mnie po 20 minutach, i pyta czy to nie prima-aprilis. EKSTRA. ale przyjechał i odebrał .


a więc radzę uważać na debili

MXrool
Rekord toru!
Rekord toru!
Posty: 1609
Rejestracja: wt, 19 lip 2005, 12:56
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: LDZrox, City of Pubs | 666is coming
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: MXrool » pt, 14 kwie 2006, 13:09

To nie wesoło, wracaj szybko do formy! Trzeba uważać, bo nigdy nie wiadomo co przyjdzie do głowy wieśniakom i to jeszcze takim co siedzą pod sklepem i spijają wińsko, a potem nie myślą.
DOLCE & GABBANA VIP ELITE#60
Obrazek

Awatar użytkownika
lulek001
Moderator
Moderator
Posty: 278
Rejestracja: sob, 19 lut 2005, 13:16
Motocykl: CRF 250 R 2009
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: lulek001 » pt, 14 kwie 2006, 14:33

Halicki, ja bym to zdarzenie zgłośił na policję. K...wa, takie coś to kryminał!!! Ktoś specjalnie to zrobił. Zresztą nie ważne czy specjalnie, czy nie. Ktoś zawinił i powinien ponieść konsekwencje. A masz fotki z miejsca zdarzenia lub świadka? Moim zdaniem to grodzi poważnymi konsekwencjami prawnymi dla winowajcy, a Ty powienieneś tego kogoś (jak go odnajdą) o odszkodowanie pozwać!
Nikasil.pl

4titu'd
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 148
Rejestracja: czw, 16 lut 2006, 10:01
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: z nienacka
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: 4titu'd » pt, 14 kwie 2006, 16:29

sprawa moze byc o tyle sliska, ze jesli to sie wydarzylo na drodze publicznej, halicki moze miec z tego tytulu rowniez problemy, bo jechal pojazdem nie dopuszczonym do ruchu drogowego. Natomiast ten cep doprowadzil do wypadku w ktorym kolega powaznie sie poturbowal, a mogl stracic nawet zycie... ;/ Dlatego ta sprawe nalezalo by przedstawic jakiemus prawnikowi, ktory okresli co jest lepsze, czy siedziec cicho, czy pojsc na policje i pozwac debila. Ja osobiscie ch**jowi bym nie odpuscil, a w najgorszym wypadku spalil bym mu stodole, obrabowal chalupe i zgwalcil corke, nie wiem, w koncu koles chyba jeszcze zyje w sredniowieczu.
Obrazek

Isbi
Do odcięcia!
Do odcięcia!
Posty: 968
Rejestracja: czw, 24 lis 2005, 12:59
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Myslenice
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Isbi » pt, 14 kwie 2006, 16:54

hehhe ja bym proponowal sie dowiedziec kto to i nic nie robic tylko mu otluc morde zeby ham sie nauczyl
LiFe FoR RiDe
Bike: WSK Wyczynowy sprzet kaskaderski, 450ccm, 50 osiolkow i wogule ogien z żupy

Awatar użytkownika
lulek001
Moderator
Moderator
Posty: 278
Rejestracja: sob, 19 lut 2005, 13:16
Motocykl: CRF 250 R 2009
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: lulek001 » pt, 14 kwie 2006, 17:02

Otłuczenie twarzy to za mało. Przecież mógł zabić chłopka! Co z tego, że nie miał pojazdu dopuszczonego do ruchu? To tylko złamanie przepisu o ruchu drogowym i jeśli już, to zapłaci drobny mandat, a podejrzewam, że jak się sam zgłosi, przyzna i okaże skruche, to na 99% manadatu nie będzie. A to co zrobił ten wieśniak, to poprostu kwalifikuje się, jako sprawa karna! To jakby celowe pozbawienie zrowia zdrowia, a nawet próba usiłowania zabójstwa. Drut się tam przypadkiem nie znalazł!!! Wyrok na 100% (co najmniej "zawiasy") i odszkodowanie. Ja bym nie odpuszczał. Spalenie stodoły i obicie twarzy, to rowiązanie rekomendowane, gdy policja i sądy okażą się niekompetentne i nic z tym nie zrobią. Tak jest moja propozycja.
Nikasil.pl

Zablokowany

Wróć do „Technika Jazdy/ Szkoła”