Strona 1 z 2
Wpadka z zakupem motocykla.
: ndz, 26 kwie 2009, 15:36
autor: Mateusz_MX
Witajcie,
Piszę ten temat gdyż namówił mnie do tego mój kuzyn. Otóż ok. miesiąca temu zakupiłem mojego pierwszego cross'a - Yamahę YZ 125ccm. Sprzedający twierdził, że jest to rocznik '01. Ja mu uwierzyłem. Dodam, że motocykl był mocno ubrudzony, co wpłynęło na to że nie mogłem dokładnie go obejrzeć. Podczas rozebrania silnika i wymianie uszczelniaczy na wale, pierwsza wpadka..czemu simmeringi od modelu '01 nie pasują? Zmierzyłem wałki od magneto i sprzęgła i okazało się, że uszczelniacze z modelu 98-00 będą do niego przeznaczone. To już o czymś świadczyło. Następnie rozebrałem tylni układ amortyzujący, wahacz, przegub i amortyzator. Łożyska są do wymiany (zamówiłem już wszystkie 3 zestawy z USA). Teraz już na bank jestem pewien że to model '97. Koleś strzelił wała na roczniku i to 4 letniego. Doradźcie, co mam teraz zrobić w tym przypadku? Czy mam jakieś podstawy do tego by oddać mu motocykl i żądać pieniądze za wymienione części? Nie wiem co mam teraz zrobić...Wpakowałem w niego już sporo pieniędzy, a kant z rocznikiem bardzo mnie przytłacza. Dałem za maszynę dużo pieniędzy (5 tyś. zł.) Dodam, że gość mieszka w Miłogórzu koło Lidzbarka Warmińskiego i nazywa się Tomek S. Trzymajcie się od niego z daleka na przyszłość!!
PS. Link do aukcji:
http://allegro.pl/item592909011_yamaha_ ... dbana.html
Pozdrawiam i proszę o pomoc!
Re: Wpadka z zakupem motocykla.
: ndz, 26 kwie 2009, 15:44
autor: landryss25
A co masz napisane na umowie? Jeśli w umowie K-S masz wpisany rocznik 2001 a faktycznie jest to 97' (serwis Yamahy to potwierdzi sprawdzając numer ramy) możesz drogą sądową ubiegać się o zwrot pieniędzy za motocykl i chyba jakieś odszkodowanie. Nie wiem jak to dokładnie jest.
Najlepiej zadzwoń do Yamahy niech Ci potwierdzą a potem do gościa i postrasz go sądem.
Re: Wpadka z zakupem motocykla.
: ndz, 26 kwie 2009, 15:52
autor: WLD_Wlodi
Kolega też wpadł, kupił 94', a okazało się że jest poniżej 91', do tego sprzedawca zapewniał ze były wymienione klocki, łożyska, tłok+tuleja, regeneracja amortyzatorów, a przez 5 motogodzin jazdy wszystkie rzeczy wymienione padły, prócz tłoka.
Re: Wpadka z zakupem motocykla.
: ndz, 26 kwie 2009, 15:55
autor: Mateusz_MX
Nie napisałem, że numery ramy są zeszlifowane. A umowy K-S nie spisywałem. Gość napisał mi tylko oświadczenie, że nabyłem motocykl..... za kwotę..... i że nie jest kradziony.
Re: Wpadka z zakupem motocykla.
: ndz, 26 kwie 2009, 16:34
autor: Tomski_01
stary nie masz duzego pola do manewru. Mozesz sie z nim probowac ugadac normalnie, ale watpie zeby to dalo rade. Sam sie wjebales w gowno, nigdy sie nie kupuje brudnego motocykla, sprawdza sie rocznik proszac o numer ramy itd itp nawet po dokladnych zdjeciach jest mozliwosc oceny rocznika. Nie spisujac umowy z sprzedajacym robisz wygode tylko mu, brak umowy-brak zobowiazan.
Czlowiek uczy sie na bledach, szkoda tylko ze ten cie kosztowal 5k.
Re: Wpadka z zakupem motocykla.
: ndz, 26 kwie 2009, 17:17
autor: landryss25
Sam się wkopałeś. Samo to że numer ramy jest zatarty świadczy o tym że moto miało jakąś przykrą przygodę, najprawdopodobniej kradzież. Teraz nie możesz mu nic w żaden sposób udowodnić bo bez numeru ramy nie masz pewności czy moto jest ok i nie znasz rocznika. Pozostaje Ci tylko jeździć tym co kupiłeś a na przyszłość być uważniejszym.
Re: Wpadka z zakupem motocykla.
: ndz, 26 kwie 2009, 18:25
autor: WLD_Wlodi
landryss25 pisze:Sam się wkopałeś. Samo to że numer ramy jest zatarty świadczy o tym że moto miało jakąś przykrą przygodę, najprawdopodobniej kradzież.
Mateusz_MX pisze:Nie napisałem, że numery ramy są zeszlifowane.
Re: Wpadka z zakupem motocykla.
: ndz, 26 kwie 2009, 18:40
autor: piotrgurski
Jeżeli nie dogadasz się z gościem a tak bardzo męczy Cię ten rocznik to polataj sezon żeby wymienione części przyjemnością z jazdy się zwróciły a potem sprzedaj. Strata w różnicy kupno - sprzedaż zawsze jest i to nieuniknione a w tym przypadku chyba będzie nie wielka bo moto wygląda na ładne.
Re: Wpadka z zakupem motocykla.
: ndz, 26 kwie 2009, 19:09
autor: danzel
motocykl z mojego regionu wiec sie wypowiem, zostal on kupiony w anglii i sprowadzony jako 2001, pierwszy wlasciciel sprzedal temu z milogorza, a on dalej Tobie, nabyli go jako 2001, motor niebyl wart tych pieniedzy nawet ze strojem, jednym slowem zajechana byla, pozatym jak sie kupuje od obcej osoby to chociaz rocznik mozna sprawdzic jesli model szedl kilka lat, niemartw sie pierwsze moto uczy wszystkiego, wyremontujesz pojezdzisz, powodzonka
Re: Wpadka z zakupem motocykla.
: ndz, 26 kwie 2009, 20:10
autor: Mateusz_MX
Dzięki za pocieszenie danzel. Skąd jesteś chłopie? Za YZ się porządnie wziąłem. Silnik jest już igła. Nowe łożyska, simmeringi i uszczelki. Czekam tylko na Pivoty z USA. Wiesz może kiedy ten gość zmieniał tłok (mówił że jest selekcja A - niestety jest B, zmieniał z 5mth temu) i czy sprzęgło było u Jacka Olszewskiego? Bo tak mi powiedział sprzedający.
Re: Wpadka z zakupem motocykla.
: ndz, 26 kwie 2009, 20:24
autor: danzel
jestem z lidzbarka, wiem ze masz tylko nowe tarcze wsadzone do sprzegla bo ode mnie one byly

mialem nowe i odsprzedalem jeszcze dla kolesia co sprowadzil ja
Re: Wpadka z zakupem motocykla.
: pn, 27 kwie 2009, 00:48
autor: metalbeast
z tym numerem ramy to różnie jest. Moje moto też nie ma (no ma ale ciężko odczytać, a to tylko dla tego, że była lakierowana rama). W sumie znów się powycierała i by się jej przydało.
Nie ma co oczekiwać że motocykl wyczynowy 8 lat będzie wyglądał jak nówka. To nie moto szosowe (bez przygód) tylko coś co upada i na czym się szaleje.
Kolego - nie martw się nic. Przyjmij to, że jest 97 (czy jak tam) i atakuj tor - przecież to normalne moto i jak będziesz potrafił to objedziesz większość ludzi na nowych maszynach. A przyjemność z jazdy będzie ogromna, tym bardziej że kupiłeś wiele nowych części i jest to twoj dopieszczony motocykl (jeśli sam wszystko składasz) - wiesz co w nim siedzi, gdzie zajrzeć, czego maszynie trzeba itd.
Nie bede pisał że mogłeś to i tamto. Olej to. I tak w wiekszość motocykli za większe pieniądze trzeba włożyć coś na starcie (choćby dla własnego sumienia poprawiamy wiele rzeczy przed jeżdżeniem).
Pierwsze doświadczenia na torze wynagrodzą ci obecne wątpliwości.