garazowe wpadki :P
-
Kaze
- Stewart? Zmienia mi opony!

- Posty: 1437
- Rejestracja: sob, 1 paź 2005, 12:47
- Motocykl: może kiedyś
- Styl jazdy: Motocross
- Lokalizacja: "Miasto złą sławą owiane..."
- Podziękował: 0
- Podziękowania: 0
- Status : Offline
Wpadek było kilka ale chyba więcej takich wkurwiających sytuacji niewynikających z mojej winy. Np. kiedyś odpalałem po dłuższej przerwie yz, po jeździe okazało sie że dziwnie oddaje moc i przerywa na obrotach. Wiec sprawdziłem czy nie łapie lewego powietrza, później wyciągnołem silnik z ramy (co nie należało do moich ulubionych zajęć) żeby zobaczyć czy czasami zawór wydechowy pracuje bo był z nim kiedyś problem. Okazało sie że wszystko gra.
Nie sprawdziłem ustawienia dyszy bo kilka dni wcześniej regulowałem gaźnik. Co sie okazało - ktoś bez mojej wiedzy zmienił ustawienie dyszy powietrznej. Myślałem że zajebie na miejscu.
Nie sprawdziłem ustawienia dyszy bo kilka dni wcześniej regulowałem gaźnik. Co sie okazało - ktoś bez mojej wiedzy zmienił ustawienie dyszy powietrznej. Myślałem że zajebie na miejscu.
but only the devil responded cause god wasn't there...
-
Setyk
- Mistrz prostej

- Posty: 139
- Rejestracja: pt, 18 maja 2007, 19:13
- Motocykl: Husqvarna WR 250
- Styl jazdy: Motocross
- Lokalizacja: Grabów nad Prosną / Wrocław
- Podziękował: 0
- Podziękowania: 0
- Kontakt:
- Status : Offline
Ja podobnie jak cameo. Jeszcze przy skuterze, tak ogolnie wymiany i sprawdzanie czy wszystko dobrze dziala i zapomnialem zalozyc fajki na swiece. najpierw go na rozrusznik chyba z minute krecilem potem zaczalem kopac az mi sie cieplo zrobilo:P po 5 minutach doszedlem do tego, ze fajki nie zalozylem:P
-
arci21
- Mistrz prostej

- Posty: 86
- Rejestracja: śr, 18 kwie 2007, 20:02
- Motocykl: KTM 250 ExC :]
- Styl jazdy: Motocross
- Lokalizacja: border with CZ
- Podziękował: 0
- Podziękowania: 0
- Kontakt:
- Status : Offline
przygod z moto bylo duzo oj duzo fajnki ,swiece, nie odkrecone kraniki poprostu wstyd sie chwalic ale najlepiej bylo jak u kumpla ustawialismy zaplon w jakims starszym juz 'plastikiu" grzebalismy juz ladne kilka godzin gdy w koncu odpalil na chwile i zgasl a kumpel sie uparl i dalej prubowal go odpalic do czasu gdy znow zagadal i strzelil z wydechu taki ogien ze plakat(jakiejs laski
) ktory wisial na scianie splonol w kilka sekund hehe
Ból to najlepszy nauczyciel ale nikt nie chce być jego uczniem /B.Lee/
I have no special talents. I am only passionately curious.
Albert Einstein
I have no special talents. I am only passionately curious.
Albert Einstein
-
razz
- Mistrz prostej

- Posty: 170
- Rejestracja: pn, 30 kwie 2007, 17:09
- Motocykl: CR 125 R
- Styl jazdy: Motocross
- Lokalizacja: Sporniak ( ~ Lublin)
- Podziękował: 0
- Podziękowania: 0
- Status : Offline
Przegrzałem crke, i pomyślałem, że ją rozbiorę i zobaczę, co jest, po rozebraniu jeden króciec uciekał na lewą stronę, więc chciałem go wykręcić i zobaczyć, co jest, podczas odkręcania gadałem z kolegą, on mnie zagadał i przy gdzieś 1/2 gwintu zacząłem kręcić bokiem króciec i go złamałem.
Kupiłem zębatki i zabrałem sie do wymiany, zdjąłem tylne koło i go położyłem, wziąłem klucz ampulowy i zabrałem się do odkręcania, ale coś tak ciężko szło i ułamałem klucz, zawołałem tatę, popatrzył się i kazał mi wziąć klucz 13 i z drugiej strony odkręcić nakrętki.
Pojechałem po paliwo z bańką po południu, wróciłem, wlałem, wprowadziłem moto do garażu i zapomniałem kranika zakręcić, oparłem go pod o ścianę pod kątem 50-60 stopni, ponieważ na dole stała kosiarka, rano przychodzę i chce odpalić moto, a tu nic, patrzę do baku, a tam pusto.
Kupiłem zębatki i zabrałem sie do wymiany, zdjąłem tylne koło i go położyłem, wziąłem klucz ampulowy i zabrałem się do odkręcania, ale coś tak ciężko szło i ułamałem klucz, zawołałem tatę, popatrzył się i kazał mi wziąć klucz 13 i z drugiej strony odkręcić nakrętki.
Pojechałem po paliwo z bańką po południu, wróciłem, wlałem, wprowadziłem moto do garażu i zapomniałem kranika zakręcić, oparłem go pod o ścianę pod kątem 50-60 stopni, ponieważ na dole stała kosiarka, rano przychodzę i chce odpalić moto, a tu nic, patrzę do baku, a tam pusto.


-
acid
- Amator leśnych szlaków

- Posty: 330
- Rejestracja: sob, 5 maja 2007, 13:52
- Motocykl: Honda CRF450r .05r
- Styl jazdy: Motocross
- Podziękował: 0
- Podziękowania: 0
- Status : Offline
kilka garażowych i kilka nie
Mając jeszcze mtx 80 Robię remont generalny no i zabrałem się za czyszczenie dyfuzora i tłumika szczotką na wiertarze
Wszystko ładnie wyczyszczone pomalowane motor złożony ale nie chce jechać nie ma wcale siły , oczywiście poszukiwania co jest , prawie cała rozebrana , o mały włos cały silnik nie byłby w częściach , ale zdjąłem dyfuzor i było ok więc zakładam z powrotem i to samo , więc zdjąłem tłumik , ok wszystko gra siła jest , więc moja pierwsza myśl - tłumik zanagarzony
Próbuję go rozciąć ale nie chcial sie rozpołowić więc go zostawiłem i jeździłem bez (fajny dźwięk miała taki typowo crossowy
)
Po sprzedarzy mtxa koledze okazało się że w tłumiku była szmata , którą zatkałem otwory przy czyszczeniu z rdzy
Druga wpadka którą pamiętam była w ktm Próbując odkecić kosz połamałem tą część ze stopu alu , na którą zakłada się tarcze i przekładki - koszt 280zł Stary był już trochę zużyty ale jeszcze by trochu wytrzymał Przy tym jeszcze połamałem dwa klucze grzechotkowe Wszystko wina brak dobrych i odpowiednich narzędzi dzięki którym mógłbym profesjonalnie zblokować kosz i go odkręcić bez uszkodzenia
Miałem kilka wypadków na motorze pierwszy jadąc na wsce za kumplem , lato było i kurzyło się W pewnym momencie było miejsce w którym było bardzo dużo pyłu i jadąć na pełnym gazie straciłem orientację bo w oczach pełno kawałków polnej drogi
i wyjechałem z drogi na łąkę z kolosalnymi koleinami Oczywiscie wywrotka Przez kilka minut nie mogłem oddychać ani sie podnieść Okazało się że płuca poodbijane mam
Kiedyś za młodziaka jeździło się albo w kasku który nie miał albo miał szybkę przez którą nie dało się patrzeć albo bez kasku
Miałem też jeszcze jedną ciekawą przygodę z wsk3 Miała ona uszkodzony kondensator , ale wtedy to ja jeszcze nie wiedziałem jak dobrze się "trzyma klucz" Więc pcham ją próbując odpalić ale objawy uszkodzonego kondensatora są takie ze na wolnych obrotach (na odpalonym silniku) przerywa i nie chce się wkręcać a jak załapie ten próg to dostaje takiego turbo że można w coś wyjebać tak jak ja wyżej wspominając pchając próbując odpalić , no i ona jak nie załapie a to była jeszcze do tego dwójka zapięta Ja jakimś dziwnym sposobem chciałem wskoczyć na nią ale nie udało mi się i przyjebałem w gościa bramę(brama wygięta), i jeszcze na dodatek rozsypałem mu góreczkę upiachu przy tej bramie Gośc wyleciał drze się psami chciał mnie szczuć , ,a jeszcze wtedy gówniarz przestraszony motor na dodatek zgasł a odpalić go to koszmar
Nie ucieknę myśl taka , a motoru też nie zostawię , Wtedy wyszła jego żona i tyle mojego szczęścia bo dzięki niej puścił mnie wolno .
Mając jeszcze mtx 80 Robię remont generalny no i zabrałem się za czyszczenie dyfuzora i tłumika szczotką na wiertarze
Wszystko ładnie wyczyszczone pomalowane motor złożony ale nie chce jechać nie ma wcale siły , oczywiście poszukiwania co jest , prawie cała rozebrana , o mały włos cały silnik nie byłby w częściach , ale zdjąłem dyfuzor i było ok więc zakładam z powrotem i to samo , więc zdjąłem tłumik , ok wszystko gra siła jest , więc moja pierwsza myśl - tłumik zanagarzony
Próbuję go rozciąć ale nie chcial sie rozpołowić więc go zostawiłem i jeździłem bez (fajny dźwięk miała taki typowo crossowy
Po sprzedarzy mtxa koledze okazało się że w tłumiku była szmata , którą zatkałem otwory przy czyszczeniu z rdzy
Druga wpadka którą pamiętam była w ktm Próbując odkecić kosz połamałem tą część ze stopu alu , na którą zakłada się tarcze i przekładki - koszt 280zł Stary był już trochę zużyty ale jeszcze by trochu wytrzymał Przy tym jeszcze połamałem dwa klucze grzechotkowe Wszystko wina brak dobrych i odpowiednich narzędzi dzięki którym mógłbym profesjonalnie zblokować kosz i go odkręcić bez uszkodzenia
Miałem kilka wypadków na motorze pierwszy jadąc na wsce za kumplem , lato było i kurzyło się W pewnym momencie było miejsce w którym było bardzo dużo pyłu i jadąć na pełnym gazie straciłem orientację bo w oczach pełno kawałków polnej drogi
Kiedyś za młodziaka jeździło się albo w kasku który nie miał albo miał szybkę przez którą nie dało się patrzeć albo bez kasku
Miałem też jeszcze jedną ciekawą przygodę z wsk3 Miała ona uszkodzony kondensator , ale wtedy to ja jeszcze nie wiedziałem jak dobrze się "trzyma klucz" Więc pcham ją próbując odpalić ale objawy uszkodzonego kondensatora są takie ze na wolnych obrotach (na odpalonym silniku) przerywa i nie chce się wkręcać a jak załapie ten próg to dostaje takiego turbo że można w coś wyjebać tak jak ja wyżej wspominając pchając próbując odpalić , no i ona jak nie załapie a to była jeszcze do tego dwójka zapięta Ja jakimś dziwnym sposobem chciałem wskoczyć na nią ale nie udało mi się i przyjebałem w gościa bramę(brama wygięta), i jeszcze na dodatek rozsypałem mu góreczkę upiachu przy tej bramie Gośc wyleciał drze się psami chciał mnie szczuć , ,a jeszcze wtedy gówniarz przestraszony motor na dodatek zgasł a odpalić go to koszmar
Nie ucieknę myśl taka , a motoru też nie zostawię , Wtedy wyszła jego żona i tyle mojego szczęścia bo dzięki niej puścił mnie wolno .
-
piotrgurski
- Moderator

- Posty: 771
- Rejestracja: ndz, 23 gru 2007, 01:41
- Motocykl: Husqa TE450 06/ FZ6S Fazer
- Styl jazdy: Enduro
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowania: 3 razy
- Kontakt:
- Status : Offline
ja raz nie załorzyłem spinki do łańcucha powinniście zobaczyć moje zdziwienie jak dostałem łańcuchem przez plecy nie było miło ale teraz zawsze pamiętam o spince.
Ostatnio zmieniony pn, 7 sty 2008, 18:21 przez piotrgurski, łącznie zmieniany 1 raz.
-
miko
- Gdzie jest sprzęgło?

- Posty: 17
- Rejestracja: ndz, 21 paź 2007, 20:36
- Styl jazdy: Motocross
- Lokalizacja: Karwia
- Podziękował: 0
- Podziękowania: 0
- Status : Offline
Ja raz po wlozeniu silnika do ramy podlaczajac kable naodwrot je podlaczylem. Przez dwa dni pchalem moto po drodze ze wszystkimi kumplami na zmiane. Czasem strzelal z wydechu. Spocilem sie jak cholera. W koncu skumalem sie ze moze byc zle podlaczone i zmienilem to. Odpalil od 1 kopa.
YZ 450F; Kawasaki Zephyr 550

