Pomoc w WYCENIE kx85-b2 2002 rok
: śr, 9 maja 2007, 20:35
Witam szanownych forumowiczów.
Z góry dziękuje za poświęcenie uwagi.
Jak prawie każdy facet od małego marzyłem o motocyklu. W końcu po wielu latach oczekiwań uzbierałem trochę kasy i kupiłem.
Jako że nie mam prawa jazdy kolega namówił mnie do kupna MX. Znaleźliśmy ogłoszenie i ... odebrałem go późnym wieczorem gdzieś na trasie pod warszawą. Do dzisiaj płacę za ten błąd. Po trzy miesięcznym garażowaniu dostrzegłem pewne mankamenty o których nie było mowy w ogłoszeniu sprzedającego. Głównie chodzi o koła a raczej o felgi (zdjęcia poniżej) były spawane, pogięte. No i gwóźdź programu - pęknięty wspornik od siedziska (jak by nie patrzeć jest to rama). Z czasem udało się zrobić (zespawać), teraz walczę z kołami.
Od 3 lat jestem posiadaczem tego o to Kawasaki KX85-B2 z 2002 roku a był jeżdżony 2 razy na torze i z 10 odpalany żeby pochodził silnik (!#!*?!), było to 2 tata temu. W sumie może 5 godzin. Jak to w życiu bywa, obowiązki dorosłego człowieka zajmują wiele czasu... (no dobra, za bardzo poświęcam się pracy).
Reasumując: kawasaki kx 85-b2 z 2002 roku (duże koła)
1. przez 3 lata stał w garażu (z czego 2 lata na kołach)
2. według sprzedającego był po serwisie (przygotowany do sezonu)
3. zespawana rama (zdjęcie)
4. pęknięte obręcze (może i da się jeździć ale ja bym nie ryzykował)
5. na pewno czeka go przegląd (uszczelki, płyny)
Jeździło się elegancko, ma moc, jest lekki, aż żal go sprzedawać. Na pewno jest troszkę za mały i w związku z tym postanowiłem coś z tym tematem zrobić. Dlatego też zwracam się z prośbą o pomoc w wycenie tego maleństwa.
ps. może się trochę za bardzo rozpisałem za co przepraszam ale nie mam doświadczenia w pisaniu na forach internetowych
(człowiek uczy się całe życie)
Pozdrawiam

Z góry dziękuje za poświęcenie uwagi.
Jak prawie każdy facet od małego marzyłem o motocyklu. W końcu po wielu latach oczekiwań uzbierałem trochę kasy i kupiłem.
Jako że nie mam prawa jazdy kolega namówił mnie do kupna MX. Znaleźliśmy ogłoszenie i ... odebrałem go późnym wieczorem gdzieś na trasie pod warszawą. Do dzisiaj płacę za ten błąd. Po trzy miesięcznym garażowaniu dostrzegłem pewne mankamenty o których nie było mowy w ogłoszeniu sprzedającego. Głównie chodzi o koła a raczej o felgi (zdjęcia poniżej) były spawane, pogięte. No i gwóźdź programu - pęknięty wspornik od siedziska (jak by nie patrzeć jest to rama). Z czasem udało się zrobić (zespawać), teraz walczę z kołami.
Od 3 lat jestem posiadaczem tego o to Kawasaki KX85-B2 z 2002 roku a był jeżdżony 2 razy na torze i z 10 odpalany żeby pochodził silnik (!#!*?!), było to 2 tata temu. W sumie może 5 godzin. Jak to w życiu bywa, obowiązki dorosłego człowieka zajmują wiele czasu... (no dobra, za bardzo poświęcam się pracy).
Reasumując: kawasaki kx 85-b2 z 2002 roku (duże koła)
1. przez 3 lata stał w garażu (z czego 2 lata na kołach)
2. według sprzedającego był po serwisie (przygotowany do sezonu)
3. zespawana rama (zdjęcie)
4. pęknięte obręcze (może i da się jeździć ale ja bym nie ryzykował)
5. na pewno czeka go przegląd (uszczelki, płyny)
Jeździło się elegancko, ma moc, jest lekki, aż żal go sprzedawać. Na pewno jest troszkę za mały i w związku z tym postanowiłem coś z tym tematem zrobić. Dlatego też zwracam się z prośbą o pomoc w wycenie tego maleństwa.
ps. może się trochę za bardzo rozpisałem za co przepraszam ale nie mam doświadczenia w pisaniu na forach internetowych
(człowiek uczy się całe życie)
Pozdrawiam
