Strona 1 z 1
cross/supermoto koniecznie z licznikiem w kilometrach;]
: czw, 11 lip 2013, 18:29
autor: mvwasowski
http://allegro.pl/kawasaki-klx450-nie-k ... 46630.html co sądzicie o tym modelu Kawasaki? Miałem kupować zwykłego crossa ale chciałbym połączyć zajawkę terenową i szosowa kupując koła od supermoto, usztywniając zawias i takie tam, może nawet jeździć sprzętem na codzienny terror po mieście. Czy ww. sprzęt nadaje się do tego? Chodzi mi generalnie o taki motocykl, którego przebieg liczy się w kilometrach a nie mth. Pozbyłem się plastika i chciałem wrócić do jazdy na crossach, ale wśród moich kumpli słyszę ciągle że temu rozrząd przeskoczył i narobił szkód, temu ząbek w skrzyni się ukruszył i są koszta, ten długo nie pojeżdził a znowu tłok wymienia. Nie narzekam na jakiś straszny brak gotówki, ale sportowym jeździłem zgodnie z przeznaczeniem, klepałem większe przebiegi i nie psuł się co wyjazd. W myślach mam wyjazdy na tor radom/lublin żeby trochę poszaleć po winklach. Podsumowując: motocykl wytrzymały, możliwie lekki i przy dwóch kompletach kół mogący jeździć i w terenie i na szosie. Istnieje taki? Coś polecacie? Cena do 14000zł. Może dr-z, jakiś ktm? Z góry dzięki za odpowiedzi. pozdro
Re: cross/supermoto koniecznie z licznikiem w kilometrach;]
: czw, 11 lip 2013, 19:39
autor: Lam3r
Ze sprzętów wyczynowych do takiej jazdy najlepszy bedzie EXC 525. Duży moment i mega moc juz z samego dołu, do tego chyba najtrwalszy i najbardziej idiotoodporny silnik no i duża pojemność, co przekłada się na wiekszą żywotność.
Z tym że do 14k różnie to może być, ale przy odrobinie szczęścia powinieneś jednak wyrwać zdrową sztukę 04-05. Chociaz ja bym wolał dołożyc te 2k i kupić ostatni wypust z 2007.
DR-Z 400 tez spoko, ale to już nie to samo. Troche klocek w porównaniu do kata no i lekka przepaść, jeżeli chodzi o moc. Niby sporo tańszy w utrzymaniu, ale odnosi sie to raczej do wersji S a tutaj mamy znowu niecałe 40km wiec zwłaszcza przy tej wadze moto - szału nie ma. Natomiast mocniejsza wersja E to już wersja wysilona i tansza w utrzymaniu niz EXC nie będzie, a juz na pewno nie znacząco.
Re: cross/supermoto koniecznie z licznikiem w kilometrach;]
: czw, 11 lip 2013, 20:54
autor: sebek1516
CRF250X i CRF 450X to też weź pod uwagę ale mało tego.
Kolega ma CRF250X i części czasem tylko na ebayu musi szukać.
Re: cross/supermoto koniecznie z licznikiem w kilometrach;]
: pt, 12 lip 2013, 15:40
autor: mvwasowski
Proste, może idiotyczne pytanie: ile czasu przelatam na EXC 525 od remontu do remontu (zakładając że zrobię pełny serwis a motocykl będę wykorzystywał rzadziej do katowania niż do przemieszczania się/rekreacji w terenie)? To dosyć ważne bo jednak latem wole poruszać się wyłącznie na dwóch kółkach a 4 postawić w garażu. Wkładać 3-4 tysiące co sezon w same części mechaniczne nie licząc opon i napędu to trochę dużo jak na kilka tysięcy przebiegu (wiecie: narzeczona, troszkę mocniejsze auto)... Dostęp do części tez jest ważny. Mam w Inter-Cars zniżkę więc wolałbym się zaopatrywać u nich. A CRF w każdej odmianie kojarzy mi się ze sprzętem który raczej nie będzie mi bezawaryjnie woził tyłka po ulicach/terenie, chociaż Fun jest niezły podczas jazdy. Btw nie lubię crossówek Hondy, dziwnie mi się na nich jeździ, ale to kwestia gustu. A ktm 620/640 i inne takie?
http://otomoto.pl/ktm-lc-lc-4-640-super ... 01122.html ;
http://otomoto.pl/ktm-lc-4-640-M3719409.html nadaje się to? Nie są zbyt ciężkie? Pytam bo nie miałem styczności. Dziękuje za zainteresowanie
Re: cross/supermoto koniecznie z licznikiem w kilometrach;]
: ndz, 14 lip 2013, 12:10
autor: marekkrk
miałem 450/04, silnik w zasadzie bliźniaczo podobny do 525. Pierwszy (i niestety ostatni, ale to wina mechanika) remont zrobiłem po 12 tys. km (wymiana tłoka i korbowodu). Teraz mam już 3 motocykl z "nowszych", też 450.
W pierwszym (450/08), po uszkodzeniu przeze mnie cylindra (źle założony filtr powietrza i zassanie piachu) i remoncie przy 5000km, zrobiłem kolejne 8 tys, po czym nie wymieniając tłoka sprzedałem koledze. On zrobił 2000, zmienił tłok i jeździ dalej.
Kolejny, (450/10) 6 tys. km, tłok w stanie wzorowym (0,01 zużyty w stosunku do nominału, cylinder w stanie jak nowy), po dokładnych pomiarach mechanik w serwisie KTM zamknął go z powrotem, stwierdził że nie ma najmniejszego sensu wymieniać na nowy, zresztą tej samej selekcji. Sprzedałem bo trafiła się super sztuka (kolejna 450) z przebiegiem 400 km, więc ujeżdżam kolejną.
Generalnie, jeśli się dba o motocykl, regularnie wymienia olej (800-1000 km) to są bardzo trwałe motocykle (i starsze i nowsze) w nowszych - 08-11 trzeba kontrolować poziom oleju, bo w części silnikowej jest tylko 0,6 litra, a KTM lubi sobie czasem wziąść oleju (tak ma).
Wszystkie motocykle które wymieniłem były jeżdżone na oleju Shella.
Re: cross/supermoto koniecznie z licznikiem w kilometrach;]
: ndz, 14 lip 2013, 12:21
autor: superpimp
Kup Drz 400 do takiej jazdy

, motor praktycznie bezobsługowy jak chodzi o silnik. W porównaniu do exc.
Ewentualnie lc4 lub ten klx którego podałeś , on też jest bardzo fajnym sprzętem.
Może i trochę cięższe ale dobry kierownik i takim objedzie crossowe 250. Ja bym w serie exc sie nie pchał.
Re: cross/supermoto koniecznie z licznikiem w kilometrach;]
: ndz, 14 lip 2013, 16:11
autor: colman
co do KLX 450 to miałem od gościa jedno moto , typowy handlarz , motocykle sprowadza z Anglii , nie powiem żeby był gość uczciwy dlatego też że to był mój pierwszy moto a gość mnie zrobił na roczniku o dwa lata a było to ze cztery lata temu a takich rzeczy się nie zapomina. kto wie jaki jest faktyczny stan licznika może drugie tyle.
Re: cross/supermoto koniecznie z licznikiem w kilometrach;]
: ndz, 14 lip 2013, 19:55
autor: mvwasowski
W przebiegi jakiegokolwiek używanego, czy to motocykla czy samochodu nie wierze. Mój dozgonny przyjaciel kupił FZ6 2005 rok z nalotem 48 tys. km i to jest prawdopodobny w stosunku do wieku przebieg. Nie narzeka na niego ani trochę. Ale dość tych dywagacji. Kata 450 raczej nie kupię bo na co dzień chyba będzie się troszkę męczył z racji pojemności, wybór padnie najpewniej na 640 lc4, a nad 525 nadal się zastanawiam z racji niższej wagi, a czytając post markakrk jestem mile zaskoczony wytrzymałością silników 450 (i bliźniaczych jednostek 525 jak je określił). Zarejestruje się na forum użytkowników lc4 i zapytam ich jak się jeździ. Drz 400 jest pancerne, ale chyba jednak wezmę ktm-a chociaż za tą samą cenę miałbym dużo świeższe suzuki. A czy po zmianie kół w 640 SM (i tarczy?) na enduro nie powybijam sobie zębów na pierwszej napotkanej nierówności? Różnica w specyfikacji zawieszeń SM i adventure jest duża? (chociaż nie wiem czy porównuje właściwe modele)
Re: cross/supermoto koniecznie z licznikiem w kilometrach;]
: ndz, 14 lip 2013, 20:55
autor: marekkrk
mvwasowski pisze:W przebiegi jakiegokolwiek używanego, czy to motocykla czy samochodu nie wierze.
Zupełnie niepotrzebnie. Są dostępne motocykle z pewnymi przebiegami (samochody zresztą też). Ja np. serwisuję motocykle w autoryzowanym serwisie KTM, i KAŻDY przegląd jest potwierdzony wpisem do systemu. Poprzedni motocykl sprzedałem (rocznik 2010) za 18tys. przebieg 6 tys. km, po inspekcji silnika, potwierdzony historią serwisową. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i szukać.
Co do pojemności 450 na supermoto, to zupełnie nie mam pojęcia co tam ma się męczyć. Właśnie tego ktm-a co ostatnio sprzedałem kupił koleś z przeznaczeniem na supermoto.
Re: cross/supermoto koniecznie z licznikiem w kilometrach;]
: ndz, 14 lip 2013, 22:02
autor: Czepek
Możecie się rozpisywać jeszcze na 10 stron, ale prawda jest taka, że jeszcze nie wymyślili motocykla, który byłby supermoto, enduro i crossem w jednym.
Tak więc wybierz gdzie będziesz jeździł najwięcej i nie rób sobie nadziei, że kupisz lc4 czy coś w tym stylu i pojeździsz tym w terenie jak chociażby exc450 czy czymś w tym stylu.
ja bym się skłaniał do exc 450 albo 525 bo i na miasto dobre bo dzikie i w terenie poszalejesz
pozdro :drinkers:
Re: cross/supermoto koniecznie z licznikiem w kilometrach;]
: pn, 15 lip 2013, 01:04
autor: superpimp
mvwasowski pisze:W przebiegi jakiegokolwiek używanego, czy to motocykla czy samochodu nie wierze. Mój dozgonny przyjaciel kupił FZ6 2005 rok z nalotem 48 tys. km i to jest prawdopodobny w stosunku do wieku przebieg. Nie narzeka na niego ani trochę. Ale dość tych dywagacji. Kata 450 raczej nie kupię bo na co dzień chyba będzie się troszkę męczył z racji pojemności, wybór padnie najpewniej na 640 lc4, a nad 525 nadal się zastanawiam z racji niższej wagi, a czytając post markakrk jestem mile zaskoczony wytrzymałością silników 450 (i bliźniaczych jednostek 525 jak je określił). Zarejestruje się na forum użytkowników lc4 i zapytam ich jak się jeździ. Drz 400 jest pancerne, ale chyba jednak wezmę ktm-a chociaż za tą samą cenę miałbym dużo świeższe suzuki. A czy po zmianie kół w 640 SM (i tarczy?) na enduro nie powybijam sobie zębów na pierwszej napotkanej nierówności? Różnica w specyfikacji zawieszeń SM i adventure jest duża? (chociaż nie wiem czy porównuje właściwe modele)
Nie namawiam bo to twoja decyzja , aczkolwiek Drz na pewno bliższe jest Hard Enduro aniżeli taki lc4 choćby ze względu na samą budowę siedzisko itd. Drz jest wąska jak exc itd a Lc4 to już taki szeroki sprzęt. Znajomy ma i jeździ bo jeździ ale mówi że w terenie to jest po prostu krowa i w cięższych sytuacjach jest to denerwujące. :drinkers:
Re: cross/supermoto koniecznie z licznikiem w kilometrach;]
: pn, 15 lip 2013, 09:50
autor: KULEK.
Jeżeli nie znajdziesz ładnej sztuki KTM 'a to możesz jeszcze rozglądać się za Husqvarnami TE 450+ (hard enduro). Ostatnio bardzo ładną widziałem na kołach SM.