Pali świece - seta.
: czw, 9 lip 2009, 21:09
Witam. Mój SX 125 spalił już 3 świece.
2x NGK BR9EIX(irydowa) 50zł/szt...
...i przed chwilą nowiuśką BR9ES.
Tą ostatnią spalił tak:
Rano - nowa świeca
Wyjeździłem 1,5 litra paliwa, wjeżdżam w budynek, jedynka, wolne obroty, wyjeżdżam, odkręcam gaz, moto zaczyna nierówno chodzić, dławić się, odkręcam manete, gaśnie, odpuszczam manete, chodzi ale naprawde nierówno(przy tym nieźle kopci). Po chwili gaśnie. Świeca do wyrzucenia. Wkręciłem championa, odpalił na strzała.
Simmering na wale nowy(bo było podejrzenie że ciągnie olej ze skrzyni).
Na BR9EIX przejechałem ok 5 godzin.
Świeca : kawa z odrobiną mleka
Dodam jeszcze, że od jakiegoś czasu zaczął przerywać w średnim zakresie obrotów na 1/2 i 3/4 gwizdka, jak odkręce manete do oporu to idzie dobrze, nie dławi się. (Wiem że to 2T, ale wcześniej nic takiego się nie działo).
Co może być nie tak?
2x NGK BR9EIX(irydowa) 50zł/szt...
...i przed chwilą nowiuśką BR9ES.
Tą ostatnią spalił tak:
Rano - nowa świeca
Wyjeździłem 1,5 litra paliwa, wjeżdżam w budynek, jedynka, wolne obroty, wyjeżdżam, odkręcam gaz, moto zaczyna nierówno chodzić, dławić się, odkręcam manete, gaśnie, odpuszczam manete, chodzi ale naprawde nierówno(przy tym nieźle kopci). Po chwili gaśnie. Świeca do wyrzucenia. Wkręciłem championa, odpalił na strzała.
Simmering na wale nowy(bo było podejrzenie że ciągnie olej ze skrzyni).
Na BR9EIX przejechałem ok 5 godzin.
Świeca : kawa z odrobiną mleka
Dodam jeszcze, że od jakiegoś czasu zaczął przerywać w średnim zakresie obrotów na 1/2 i 3/4 gwizdka, jak odkręce manete do oporu to idzie dobrze, nie dławi się. (Wiem że to 2T, ale wcześniej nic takiego się nie działo).
Co może być nie tak?