YZ 250 Olej
: pn, 4 mar 2013, 17:57
Siema !
Z racji tego, że dzisiaj pierwszy wiosenny dzień w tym roku postanowiłem zobaczyć jak mój sprzęt się trzyma po zimie.
Po odpaleniu i rozgrzaniu zrobiłem rundke po podwórku i stanąłem na chwile na podjezdzie, zostawiłem moto na wolnych i sobie chodził.
Po chwili zauważyłem, że spod moto (a dokładnie z tej rurki co wychodzi z lewej strony cylindra) kapie jakiś płyn.
Konsystencja oleju, kolor taki jak glony i mętny
W chłodnicy mam zalany zielony płyn (sprawdzałem czy pompa działa i działa elegancko), w skrzyni mam zielony olej motula, do mieszanki używam czerwonego (ale to już chyba nie ma znaczenia).
Miałem zamiar sobie polatać tak gdzieś do maja (bo tłok jeszcze świeży :p ) i pózniej zrobić ogólny serwis + wymiana tłoka.
Mam małą panike teraz, że jestem narażony na dodatkowe duże koszta, więc Panowie uspokujcie mnie i powiedzcie, że skrzynia / cylinder są w nienaruszonym stanie
Moto świeże (gdzieś 2006r.) i regularnie serwisowane także żaden trup.
Pozdrawiam.
Z racji tego, że dzisiaj pierwszy wiosenny dzień w tym roku postanowiłem zobaczyć jak mój sprzęt się trzyma po zimie.
Po odpaleniu i rozgrzaniu zrobiłem rundke po podwórku i stanąłem na chwile na podjezdzie, zostawiłem moto na wolnych i sobie chodził.
Po chwili zauważyłem, że spod moto (a dokładnie z tej rurki co wychodzi z lewej strony cylindra) kapie jakiś płyn.
Konsystencja oleju, kolor taki jak glony i mętny
W chłodnicy mam zalany zielony płyn (sprawdzałem czy pompa działa i działa elegancko), w skrzyni mam zielony olej motula, do mieszanki używam czerwonego (ale to już chyba nie ma znaczenia).
Miałem zamiar sobie polatać tak gdzieś do maja (bo tłok jeszcze świeży :p ) i pózniej zrobić ogólny serwis + wymiana tłoka.
Mam małą panike teraz, że jestem narażony na dodatkowe duże koszta, więc Panowie uspokujcie mnie i powiedzcie, że skrzynia / cylinder są w nienaruszonym stanie
Pozdrawiam.