Remont sezonowy ktm 525 exc
: wt, 25 sty 2011, 21:42
Witam na wstepie wszystkich po raz pierwszy.Generalnie to moj pierwszy post na tym forum chociaz juz od kilku miesiecy czerpie z niego ceeeeennna wiedze!!!Pyatanie mam takie:
W marcu 2010 kupilem kata 525 2003 z 60mth i przebiegiem ok.1800km.Wczesniej to bylo supermoto na miasto.
Przelatalem nim do obecnych 160mth.Po KAZDEJ jezdzie zmieniam filtr powietrza nawet jak nie jest specjalnie brudny.Przy kazdym namaczaniu filtra smaruje nawet scianki w airboxie zeby nawet JEZELI cokolwiek przejdzie przez filtr to zanim dostanie sie do gaznika mialo jeszcze "szanse " byc dolapanym przez scianki w airboxie.Mam swira na punkcie czystosci zasysanego powietrza przez silnik.Nawet szczeliny w airboxie uszczelniam gabka przepuszczajaca powietrze ale zatrzymujaca nawet troche syf.Oczywiscie na tyle zeby nie utrudnic dostepu powietrza.
Z racji zimy rozebralem cale moto w mak tak ze miescilo sie wszystko w kuchni miedzy garami w szafkach :rolleyes:
Silnika nie rozebralem poki co tylko ustawilem tym razem zawory na 0,10 (wczesniej bylo 0,12)
Kat stoi juz poskladany na nowych smarach ale...Napinacz lancuszka juz mi sie skonczyl i musze go teraz wymienic.Podobny manewr zamierzam zrobic z tlokiem(mysle o wossnerze) i zawory ze sprezynami Proxa.
Czy lancuszek Proxa(bo mam taki w planie) jest dobry??
I czy wogole nie zrobic tak, ze najpierw rozebrac silnik i zobaczyc w jakim stanie jest Nicasil?
Sa szanse ze po 160mth i moim pedantycznym dbaniu o filtry pow. i silnikowy ,nicasil bedzie na tyle dobry ze kupie Wossnera 94.96 i bedzie gicio?
Duzo siedze i czytam od Was na temat wymian tlokow i juz zwariowalem po ilu godzinach nalezy sie temu dziadowi nowy tlok i zawory :rolleyes:
Nie chce zydzic na mojego morderce i jak juz bedzie rozebrany do tloka to dam mu w prezencie i zawory.
Tylko czy to juz najwyzszy czas na to czy wystarczy ze wymienie lancuszek i moge jeszcze polatac?
Acha.Dodam ze jezdze nim bardziej motocrossowo raczej w srednim zakresie obrotow a nie typowo po endurowemu na dolnych
No i standardowo w tych katach lozysko piasty i piasta do wymiany ale tym sie nie martwie.To 3 sekundy i zrobione w porownaniu z reszta.Acha.I jak z ta tytanowa blaszka w gazniku?Polecacie wymienic tak dla spokoju?Opcja rozjebanego silnika z dala od miasta to juz taki extreme :axe:
Z jednej strony dbam o niego bardziej jak o siebie i nie zyluje mu a z drugiej nie chce zmieniac czegos co jeszcze nie trzeba.
Dzieki za porady.
W marcu 2010 kupilem kata 525 2003 z 60mth i przebiegiem ok.1800km.Wczesniej to bylo supermoto na miasto.
Przelatalem nim do obecnych 160mth.Po KAZDEJ jezdzie zmieniam filtr powietrza nawet jak nie jest specjalnie brudny.Przy kazdym namaczaniu filtra smaruje nawet scianki w airboxie zeby nawet JEZELI cokolwiek przejdzie przez filtr to zanim dostanie sie do gaznika mialo jeszcze "szanse " byc dolapanym przez scianki w airboxie.Mam swira na punkcie czystosci zasysanego powietrza przez silnik.Nawet szczeliny w airboxie uszczelniam gabka przepuszczajaca powietrze ale zatrzymujaca nawet troche syf.Oczywiscie na tyle zeby nie utrudnic dostepu powietrza.
Z racji zimy rozebralem cale moto w mak tak ze miescilo sie wszystko w kuchni miedzy garami w szafkach :rolleyes:
Silnika nie rozebralem poki co tylko ustawilem tym razem zawory na 0,10 (wczesniej bylo 0,12)
Kat stoi juz poskladany na nowych smarach ale...Napinacz lancuszka juz mi sie skonczyl i musze go teraz wymienic.Podobny manewr zamierzam zrobic z tlokiem(mysle o wossnerze) i zawory ze sprezynami Proxa.
Czy lancuszek Proxa(bo mam taki w planie) jest dobry??
I czy wogole nie zrobic tak, ze najpierw rozebrac silnik i zobaczyc w jakim stanie jest Nicasil?
Sa szanse ze po 160mth i moim pedantycznym dbaniu o filtry pow. i silnikowy ,nicasil bedzie na tyle dobry ze kupie Wossnera 94.96 i bedzie gicio?
Duzo siedze i czytam od Was na temat wymian tlokow i juz zwariowalem po ilu godzinach nalezy sie temu dziadowi nowy tlok i zawory :rolleyes:
Nie chce zydzic na mojego morderce i jak juz bedzie rozebrany do tloka to dam mu w prezencie i zawory.
Tylko czy to juz najwyzszy czas na to czy wystarczy ze wymienie lancuszek i moge jeszcze polatac?
Acha.Dodam ze jezdze nim bardziej motocrossowo raczej w srednim zakresie obrotow a nie typowo po endurowemu na dolnych
No i standardowo w tych katach lozysko piasty i piasta do wymiany ale tym sie nie martwie.To 3 sekundy i zrobione w porownaniu z reszta.Acha.I jak z ta tytanowa blaszka w gazniku?Polecacie wymienic tak dla spokoju?Opcja rozjebanego silnika z dala od miasta to juz taki extreme :axe:
Z jednej strony dbam o niego bardziej jak o siebie i nie zyluje mu a z drugiej nie chce zmieniac czegos co jeszcze nie trzeba.
Dzieki za porady.