Smary do łancuchów

Pytania dotyczące płynów, smarów oraz oleji do Twojego motocykla
Awatar użytkownika
Autor tematu
lulek001
Moderator
Moderator
Posty: 277
Rejestracja: sob, 19 lut 2005, 13:16
Motocykl: CRF 250 R 2009
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:
Status : Offline

Smary do łancuchów

Post autor: lulek001 » wt, 23 sie 2005, 14:46

Używałem róznych:
* olej świeży lub przepracowany, nanoszony pędzlem lub olejarką bezpośrednio na łańcuch. Uważam, że metoda jest skuteczna, ale cholernie motor się brudzi. Olej nie zastyga, więc po uruchomieniu wychlapuje się na wahacz, tyne koło oraz blok silnika przy przedniej zębatce. Ciężko domyć motor. Ale jest to niewątpliwie metoda najtańsza, nie kosztuje nic!
* Castrol. Kicha straszna!!! Nikomu nie polecam. Starcza na 5-8 psiknięć, a łańcych jest zaciapany gęsto smarem.
* BelRay. Bardzo dobry, wydajny, troszkę za gęsty i łańcych jest nim dość mocno pokryty.
* Motorex. Chyba najlepszy ze wszystkich. Bardzo wydajny i co ważnie, zostąje tylko minimalna ilość na łańcuchu. Nie będą się przyklejać syfy w trakcie jazdy. Polecam wersję off-road.

Teraz czekam na Valvoline. Sprawdzimy.
Nikasil.pl

Awatar użytkownika
maverick
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 132
Rejestracja: ndz, 13 lut 2005, 18:15
Motocykl: CRF250 07
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: mazowieckie
Status : Offline

Post autor: maverick » śr, 24 sie 2005, 09:22

Castrol nie jest taki straszny jak go malują, przy odpowiednim nanoszeniu starcza na 10 smarowan a ze jest gesty po zastygnieciu to jego zaleta nie wada.

Awatar użytkownika
Autor tematu
lulek001
Moderator
Moderator
Posty: 277
Rejestracja: sob, 19 lut 2005, 13:16
Motocykl: CRF 250 R 2009
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: lulek001 » śr, 24 sie 2005, 09:33

Nie broń Castrola! 10 smarowań to i tak bardzo mało. BelRey lub Motorex starczaja przynajmniej na 20 smarowań, a kosztują podobnie 30-35 PLN. Ja uważam, że smar powinien wniknąć do środaka łańcucha, a na zewnątrz zostać tylko cieniutka wartstwa.
Nikasil.pl

Awatar użytkownika
zielorz
VIP
VIP
Posty: 889
Rejestracja: czw, 3 mar 2005, 20:28
Motocykl: GSXR 750 K0
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: RASZKÓW
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: zielorz » śr, 24 sie 2005, 15:52

Ja korzystam z Arala cena również koło 30 zł. Kolor biały po zastygnieciu jest gesty (jak sie popsika wachacz albo felge to ciezko zmyc). NA wydjanosc nie narzekam smaruje nim lanuch w moto i rowerze od maja.


p.s. A propo oleju nie wiem jakim smarowales ale powinien byc przekladniowy najgestyszy z dostepnych przesmarowac delikatnie chwile poczekac i wytrzec szmatka ;) z wierzchu

Awatar użytkownika
cross-demons
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 112
Rejestracja: pt, 15 lip 2005, 22:06
Motocykl: Suzuki RM 250 K2
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: cross-demons » śr, 24 sie 2005, 21:56

my używamy xeramic i polecam, koszt ok 35zł/500ml. z wachacza i koła schodzi jako tako, ale wtedy gdy się za dużo napryska, w tym przypadku ostro brudzi sie również łańcuch. co do zwykłego oleju to nie polecam, strasznie chlapie i starcza na 10 minut zabawy, a potem łańcuch znów jest suchy. podobno bardzo dobry jest putoline, ale osobiście nie sprawdzałem.

Awatar użytkownika
ecik
VIP
VIP
Posty: 1001
Rejestracja: wt, 24 sty 2006, 10:28
Styl jazdy: Motocross
Status : Offline

Post autor: ecik » wt, 24 sty 2006, 11:25

No wiec jaki jest najlepszy olej do łancuchow ? Bo ja jakis Mobila mam ale to jest raczej kicha. Popsika sie to wyschnie i jest gesty ale jak sie pojezdzi troche to odpada (tak mi sie chociaz wydaje). Takie cos to musi sie trzymac łancucha a nie odpadac :shock:.

Moze ktos tego Mobila z was uzywal ?:P co o nim sadzicie ?
Podajcie co polecacie ;) moze na czym jezdza najlepsi ? np. Zdunek :P.

Awatar użytkownika
gajowy
Do odcięcia!
Do odcięcia!
Posty: 719
Rejestracja: ndz, 1 sty 2006, 10:11
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Gdańsk
Status : Offline

Post autor: gajowy » śr, 25 sty 2006, 12:16

Testowałem rózne historie, najbardziej mi pasują:
Valvoline na warunki suche i trochę mokre.
Motul zielony na extremalne błoto i wodę. Najdłużej się trzyma.
Łańcuch-oringowy CZ. Pzdr.

Awatar użytkownika
FIC
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 59
Rejestracja: sob, 26 lis 2005, 23:40
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: FIC » czw, 2 lut 2006, 23:16

cały poprzedni sezon przejezdziłem na Valvoline bo ma dobry stosunek jakosc-cena,testowałem tez kiedys castrola i jest chyba troche lepszy dłuzej sie trzyma.Teraz zakupiłem pare puszek motula "off road" zólty.Zobacze jak sie zachowuje jak nie bedzie wielkiej roznicy to wracam do valvoline.(pare razy miałem jeszcze taki tani smar do łąncuchów motocyklowych firmowy, larssona ale nie polecam chlapie na wszystkie strony szybko znika nie warto)
CRF 450

Awatar użytkownika
Brodi
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 148
Rejestracja: pn, 14 lut 2005, 23:34
Motocykl: CRF250, Monster
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Wawa/Socho/Wrocław
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Brodi » sob, 4 lut 2006, 12:19

Valvoline - bardzo fajnie smaruje, nie brudzi i starcza na bardzo(!) długo, aha cena standardowa ok 30pln
"Only the dead have seen the end of the war" - Plato

"Face your fears. Live your dreams"

Awatar użytkownika
IGI CROSS
Stewart? Zmienia mi opony!
Stewart? Zmienia mi opony!
Posty: 1129
Rejestracja: wt, 15 lis 2005, 21:24
Motocykl: Yamaha YZ250F
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Sulejówek
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: IGI CROSS » sob, 4 lut 2006, 19:34

Ja tam jeżdzę na jakimś Castrolu,oprłócz smaru jest tesz taki oczyszczacz któryy czyści łańcuch bo nie powinno się nakładać jednego smaru jedno na drugimoim zdaniem.A smar dobrze gdziała i starczy na bardzo długo.cena smaru chyba 39zł a oczyszczacz 35 zł :roll: :roll:

Awatar użytkownika
FIC
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 59
Rejestracja: sob, 26 lis 2005, 23:40
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: FIC » sob, 4 lut 2006, 22:07

ja tam nie uzywam tych oczyszczaczy,jezdze czesto po piachu wiec zawsze po treningu mam czysty łancuch,słyszałem ze jak jezdzi sie po samym piachu glebokim,(wydmy,zwirownie,pustynie itp.) to lepiej nie smarowac podobno piach wbija sie w smar i niszczy łąncuch oraz zebatki,ale to juz są chyba jakies extremalne sytuacje.Ja smaruje przed kazdym wyjazdem,a czyszcze rzadko.Co doceny takich preparatów czyszczących to mozna kupic juz za 13 zł spray 300ml. w larsson polska.
CRF 450

Awatar użytkownika
Isbi
Do odcięcia!
Do odcięcia!
Posty: 968
Rejestracja: czw, 24 lis 2005, 12:59
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Myslenice
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Isbi » czw, 4 maja 2006, 12:51

a co sadzicie o agip?? kupilem taki za 29 zl 400ml zobacze co to jest :) uzywal ktos z was tego?
LiFe FoR RiDe
Bike: WSK Wyczynowy sprzet kaskaderski, 450ccm, 50 osiolkow i wogule ogien z żupy

ODPOWIEDZ

Wróć do „Płyny eksploatacyjne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości