O Yamahach

ZEREB X&X&X
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

YZZZZZZ 125

Post autor: ZEREB X&X&X » śr, 29 cze 2005, 17:55

Wszystkie moto... chowaja sie do YZ Ten moto.... ma wszytskie pod soba .........tylko trzeba zadupczac na nim anie wozic sie jak wazon :twisted: :lol: :lol:

Brodi
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 148
Rejestracja: pn, 14 lut 2005, 23:34
Motocykl: CRF250, Monster
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Wawa/Socho/Wrocław
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Brodi » śr, 29 cze 2005, 18:27

Zaiste to i prawda, ale takiej przewagi, zeby az miec "wszystkie pod sobą" to nie zauważyłem. Jest kilka prostych elementow do dopracowania ale to sie chyba w każdym modelu znajdziecos do usprawnienia. :roll:
"Only the dead have seen the end of the war" - Plato

"Face your fears. Live your dreams"

Awatar użytkownika
lulek001
Moderator
Moderator
Posty: 278
Rejestracja: sob, 19 lut 2005, 13:16
Motocykl: CRF 250 R 2009
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: lulek001 » śr, 29 cze 2005, 22:18

A ja bym sie nie podniecal Yamaha, ani zadnym innym motocyklem ze swiatowej czolowki. Prawie nie ma miedzy nimi roznic. Wszystko co je odroznia, to nazwy oraz kilka szczegolow konstrukcyjnych (dla amatora zupelnie bez roznicy), no i ... dobry jezdziec. Jakby dac Carmicheal`owi Yamahe, Honde, Suzu lub Kawe, to pewnie i tak by wszystkich objechal;-)
Najwazniejsze, zeby maszyna byla w miare "swieza" i dobrze utrzymana.
Nikasil.pl

thomas
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 16
Rejestracja: czw, 18 sie 2005, 12:18
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: 3-city
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: thomas » czw, 18 sie 2005, 12:38

WR 400'99 mam czwarty rok, leję castrol R4 i żadnych problemów. Na tor za miękkie sprężyna (ale to enduro), jak zmienię to się zobaczy 8)
Thomas WR 400 było KTM SX125, Honda CR250)
życie jest zbyt krótkie, by chodzić po ziemi

Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: Motocross » śr, 24 sie 2005, 22:39

Z yamaha jest róznie posiadam 4 yamahy moja yamaha tt-r 125 ostro katowana wymieniłem tylko zawór wydech. i napinacz rozadu przy tw nic nie robiłem ma 7 tys nakulane kupiłem 2 tyg temu yz 99 uzywana i korba z łozyskami do wymiany i uszczelki oraz wszystkie łozyska padła po 3 h jazdy ! mam qada gryzzly 600 wymieniałem raz wał kardaana holernie drogi spawałem wachacz a wcale extrymalnie nie uzywany był

Xeo
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 335
Rejestracja: śr, 23 lut 2005, 21:41
Motocykl: YZ250F
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Xeo » pn, 19 wrz 2005, 23:52

Po co to pchać siano w uzywany sprzęt skoro go ma się aż tyle,to nie lepiej opylić cały majdan i zakupić se nóweczke? :shock:
I nie myśle tu wcale o yamaszce bo i RC nawet na polskim ying sieng(Yunak RX125)skopał by nie jednemu tyłek. :lol: 8)
Brak Domeny alternatywny adres http://mx.sq.pl

cr500r
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 322
Rejestracja: czw, 5 sty 2006, 01:42
Motocykl: --------
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: PRZEMYŚL
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: cr500r » ndz, 8 sty 2006, 14:36

yamaha yz 125 rok 04 -- cały sezon bez zadnych problemów.Hamulce wydawałymi sie na poczatku troszke słabsze niz w CR ale szybko sie przyzwyczaiłem.

#66
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 277
Rejestracja: ndz, 8 sty 2006, 10:43
Motocykl: Yamaha '08
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: #66 » pt, 24 lut 2006, 21:11

Witam mam pare pytan odnośnie yamahy yzf 250. Zamierzam kupic taki motor( własciwie mam juz wszystko nagrane) i chciałbym sie dowiedziec o jego wadach i zaletach. Najbardziej interesuje mnie to jak jest z odpaleniem tego motocykla, a w szczególnosci po dzwonie gdy sie troche przyleje ? Brat ma 400 exc i tak "normalnie" to nawet udaje mi sie odpalic go z kopa, ale po glebie jak jest przylany to za cholere go nie kopne, tyle dobrze ze ma el. starter, a yzf niestety go nie ma.
Jeżeli ma to jakies znaczenie to rok tej yamahy jest 2003.

Pozdrawiam
Tomek

Isbi
Do odcięcia!
Do odcięcia!
Posty: 968
Rejestracja: czw, 24 lis 2005, 12:59
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Myslenice
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Isbi » sob, 25 lut 2006, 13:43

No to jush 2003 sa z automatycznym dekompresatorem to kopiesz jak w setke wiec noproblem 8)
LiFe FoR RiDe
Bike: WSK Wyczynowy sprzet kaskaderski, 450ccm, 50 osiolkow i wogule ogien z żupy

Awatar użytkownika
lulek001
Moderator
Moderator
Posty: 278
Rejestracja: sob, 19 lut 2005, 13:16
Motocykl: CRF 250 R 2009
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: lulek001 » sob, 25 lut 2006, 15:33

Kopanie to nie problem, bo rzeczywiście kopka łatwo chodzi. Nawet, gdy w starszych modelach jest ręczny dekompresator, to i tak nabierasz wprawy i po jakimś kopiesz szybko oraz płynnie. Mam Yamahę YZ426F z 2001, kilka godzin jeździłem na YZ450F z 2003 (doszukuję się analogii do YZ250F) oraz parę treningów na CRF250 z 2004. Problem z 4T jest taki, że jak zgaśnie przy upadku (nie wyłącznikiem), to często ciepłe ssanie nie pomaga, żeby szybko odpalić. Zresztą to czasami widać na zawodach, gdy komuś zgaśnie 4T, to kopie, kopie i kopie... a czasami niektórzy rzucają motor w diabły i wracją do boksu na piechotę, bo strata robi się tak duża, że nie warto kontynuować jazdy. Moje zdanie jest takie, że ten problem dotyczy wszystkich 4T. Ostanio czytałem artykuł, że podstawa to dobrze wyregulowany, czysty i szczelny mechanizm ciepłego ssania! Podobno powietrze oraz cieśnienie z jakim jest zasysane do gaźnika z beznzyną jest niezmiernie istotne i nawet drobne zmiany (zaniedbania, brak kontroli) mają kluczowy wpływ na to czy odpali, czy też nie.
Moim zdaniem to ogromna wada 4T.

Zapomniałem dodać, że oczywiście nie dotyczy Chucka Norrisa! :lol:
Nikasil.pl

#66
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 277
Rejestracja: ndz, 8 sty 2006, 10:43
Motocykl: Yamaha '08
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: #66 » sob, 25 lut 2006, 16:08

lulek001 pisze: Problem z 4T jest taki, że jak zgaśnie przy upadku (nie wyłącznikiem), to często ciepłe ssanie nie pomaga, żeby szybko odpalić. Zresztą to czasami widać na zawodach, gdy komuś zgaśnie 4T, to kopie, kopie i kopie... a czasami niektórzy rzucają motor w diabły i wracją do boksu na piechotę
Jedynym rozwiązaniem jest chyba nie wywracanie się, ale to niemożliwe, nawet najlepszym zdarzają sie wywrotki :).

Wielkie dzięki za informacje !
Jezeli ktos ma jakies doswiadczenia z tym motorem prosze o napisanie, chetnie sie cos o nim dowiem.

Pozdrawiam

To.mek
VIP
VIP
Posty: 1067
Rejestracja: pt, 4 lis 2005, 22:56
Motocykl: RM 125 K8, WR 450 K7
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Myszków-okolice Częstochowy
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: To.mek » ndz, 26 lut 2006, 21:14

Ja mam tego sprzęta w garażu. Za dużo na nim nie jeździłem, ale muszę powiedzieć że odpalić jest ją ciężko. Ja akurat nie używam do tego celu dekompresatora, bo ani razu nie udało mi się odpalić korzystając z niego :oops:. Ale to kwestia wprawy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Yamaha”