DO WSZYSTKICH NOWYCH UZYTKOWNIKOW FORUM! Nazywajcie tematy poprawnie wg. schematu viewtopic.php?f=20&t=9755

Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Dział dla początkujących riderów. Niebanalne rozwiązania banalnych problemów.
Awatar użytkownika
dzwonekcr250
Mechanik hobbysta
Mechanik hobbysta
Posty: 167
Rejestracja: śr, 26 kwie 2017, 19:32
Motocykl: Yamaha YZ 250 2005r.
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: dzwonekcr250 » pt, 5 sty 2018, 18:39

po zdjęciu kół: od dolnej części lagi do kierownicy ok. 105cm, od wahacza do końca błotnika tył ok.80 Wymiary z crf. Ja crf przewoziłem w vanie (sharan) po zdjęciu tylko przedniego koła

Awatar użytkownika
Autor tematu
Polka
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 18
Rejestracja: ndz, 31 gru 2017, 15:00
Styl jazdy: Enduro
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: Polka » pt, 5 sty 2018, 19:33

no własnie kombinuję przewóz dwóch (których jeszcze nie mam, ha!) na Fordzie Explorer. Ale można też tak :D
Załączniki
798bd50e6bec0993677114768be9c285.jpg
798bd50e6bec0993677114768be9c285.jpg (98.55 KiB) Przejrzano 1292 razy
798bd50e6bec0993677114768be9c285.jpg
798bd50e6bec0993677114768be9c285.jpg (98.55 KiB) Przejrzano 1292 razy

Awatar użytkownika
solaris
Admin
Admin
Posty: 1547
Rejestracja: pt, 5 cze 2009, 18:04
Motocykl: aktualnie brak
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: B-nia
Kontakt:
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: solaris » pt, 5 sty 2018, 22:47

Da radę przewieźć motocykl w Borze. Ale trzeba trochę go rozebrać. ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Martin KTM
Moderator
Moderator
Posty: 614
Rejestracja: wt, 25 lip 2006, 14:56
Motocykl: WR 450F 2013
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Wisła
Kontakt:
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: Martin KTM » pt, 5 sty 2018, 23:02

Nawet w Kadecie da się przewozić.
Mamy na ten temat sporą dyskusję: viewtopic.php?f=7&t=35679

Awatar użytkownika
pawelgl
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 133
Rejestracja: ndz, 25 sie 2013, 10:31
Motocykl: Jest quad Ltz 400 był : kx 125
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Radom / okolice
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: pawelgl » sob, 6 sty 2018, 01:10

dzwonekcr250 pisze:
pt, 5 sty 2018, 18:39
po zdjęciu kół: od dolnej części lagi do kierownicy ok. 105cm, od wahacza do końca błotnika tył ok.80 Wymiary z crf. Ja crf przewoziłem w vanie (sharan) po zdjęciu tylko przedniego koła

Ja ostatnio przewoziłem a Alhambrze to samo co sharan bez rozbierania jedynie przednie zawieszenie sciśniete było pasem transportowym. Moto weszło bez problemu.

Awatar użytkownika
Autor tematu
Polka
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 18
Rejestracja: ndz, 31 gru 2017, 15:00
Styl jazdy: Enduro
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: Polka » sob, 6 sty 2018, 09:24

no nieźle...ja mam talent do pakowania różnych gabarytów do różnych samochodów, ale motor w kadecie mile mnie zaskoczył ;) Po odkręceniu przednich kół dwa moto mogą wejść do Explorera..Wspaniale :banana-wrench:

Awatar użytkownika
Autor tematu
Polka
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 18
Rejestracja: ndz, 31 gru 2017, 15:00
Styl jazdy: Enduro
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: Polka » sob, 20 sty 2018, 19:24

Powracam! I to nie sama bo w towarzystwie Yamaha YZ250F 07!!!!!! Dzięki Wam za podpowiedzi i wysmianie pomysłu z chinczykami ;) Nie chcę nawet sobie wyobrażać tej wtopy teraz!!!

Poza tym, ze dziewczyna chodzi miękko i płynnie to spośród ok siedmiu już wyselekcjonowanych bikes to właśnie do niej poczułam to coś. Ona sama i wszystko wokół niej było jakos tak wyjątkowe :romance-adore:

A żeby jej smutno nie było to do towarzystwa ma Kawasaki KX250F 08 :angelic-halofell:

Wymieniamy oleje, filtry, paliwo i czyscimy zbiorniki i karborator. A za chwilę świece i...siedzisko bo max twarde!

Teraz zaczną się pytania techniczne, więc do zobaczenia w innych działach na forum ;)

Pozdr

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piaskownica”