DO WSZYSTKICH NOWYCH UZYTKOWNIKOW FORUM! Nazywajcie tematy poprawnie wg. schematu viewtopic.php?f=20&t=9755

Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Dział dla początkujących riderów. Niebanalne rozwiązania banalnych problemów.
Awatar użytkownika
Autor tematu
Polka
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 18
Rejestracja: ndz, 31 gru 2017, 15:00
Styl jazdy: Enduro
Status : Offline

Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: Polka » ndz, 31 gru 2017, 15:11

Cześć,

co radzą fachowcy gdy do wyboru mamy:

Używane
1. YAMAHA - YZF 2002r
2. YAMAHA - YZ250F 2003r
3. YAMAHA - 250 YZF 2003r
4. SUZUKI - RMZ250 2006r

Nowe
DIABOLINI XZ250R 2017/2018r

Wszystkie 250cc, w cenie 0d 1100 do 1500 Euro łącznie z nowym Xmoto - na polskim rynku figuruje jako Diabolini (da sie kupić prosto z fabryki za ok 1100euro)

Mam spore obiekcje przed zakupem używanego moto...ale może to utarty schemat. Doradźcie proszę coś w temacie.

Pozdr

Awatar użytkownika
Martin KTM
Moderator
Moderator
Posty: 614
Rejestracja: wt, 25 lip 2006, 14:56
Motocykl: WR 450F 2013
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Wisła
Kontakt:
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: Martin KTM » ndz, 31 gru 2017, 16:19

Yamaha od 2003 roku wprowadziła automatyczny dekompresator, więc model z 2002 roku trzeba odpalać z pomocą małej dźwigienki przy kierownicy co dla niektórych może być troszkę kłopotliwe. Jeżeli chodzi o resztę, to nie ma się czego spodziewać przy tak leciwych czterosuwach... Brać to co jest w lepszym stanie i tyle w temacie.

A co do tego diabełlini, to pora sobie utrzeć schemat, że szkoda sobie zaśmiecać garaż/szopę takimi wynalazkami. Przy obecnym systemie odbierania śmieci gabaryty są wywożone 1-2 razy w roku, więc długo trzeba będzie czekać, żeby się tego pozbyć :doh:

Awatar użytkownika
OgarNee
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 37
Rejestracja: pn, 25 wrz 2017, 21:24
Motocykl: Honda CR 125
Styl jazdy: Motocross
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: OgarNee » ndz, 31 gru 2017, 17:19

Ja jak kupowałem swoja cr to w ogłoszeniu było napisane że po remoncie (jak w każdym ogłoszeniu w sumie) pojechałem na miejsce i koleś wyniósł mi rachunki i faktury co kupił i zrobił, odpowiedział mi na każde pytanie jakie zadałem, wyjeździłem już 20 mth i jestem zadowolony, sam osobiście nie kupił bym motoru od handlarza bo oni nic o nich nie wiedzą i tylko leją miód na uszy. Osobiście uważam że to zależy na jakiego sprzedającego się trafi, byłem oglądać yz to w garażu na podłodze walały się jakieś części i to juz mnie zniechęciło ponieważ stwierdziłem że to osoba bez poszanowania. Ogólnie to szanuje ludzi którzy maja jaja powiedzieć że to i to jest do wymiany a nie myślą godzinami żeby naprawić tak aby wyjechać tylko za brame bo jak to się mówi gwarancja do bramy.

Awatar użytkownika
Kre_K
Uzależniony od adrenaliny
Uzależniony od adrenaliny
Posty: 443
Rejestracja: sob, 12 wrz 2009, 13:36
Motocykl: cyryfy
Styl jazdy: Motocross
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: Kre_K » ndz, 31 gru 2017, 18:09

Unikac jak ognia wszystkiego podanego wyzej w trosce o zdrowy sen i brak krwdytow na naprawe starego trupa :naughty:
---------------------------

Awatar użytkownika
Autor tematu
Polka
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 18
Rejestracja: ndz, 31 gru 2017, 15:00
Styl jazdy: Enduro
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: Polka » ndz, 31 gru 2017, 18:30

Serio to diabollini takie słabe? Australijczycy sobie chwalą (tam ten motor jest pod nazwą crossfire), ale może w Pl mamy wyższe standardy :P

Zastanawiam się na ile można faktycznie sprawdzić taką używkę w garażu sprzedającego. Czy konstrukcja tych modeli jest na tyle prosta, że już wstępne oględziny powiedzą czy jakaś wada jest i czy np ktoś próbował ją ukryć? Mam stresa, że jak coś jest manipulowane nie tak jak trzeba przy takiej używce, to odbije się to w trakcie jazdy, np wybalansowanie, hamowanie...No i chociaż to sprzęt który się szanuje to jednak jeździ tak by dał z siebie 200%, a nie jakaś przejażdzka po leśnych wetrepach, więc czy tylu letni motor nie będzie jednak max zajechany..? A co za tym idzie standart jazdy, możliwości jazdy, więcej napraw i wymian niz jazdy?

I czy w takim razie te ceny za te roczniki są ok, czy wyśrubowane troche?

Mnie stan garażu też by zniechęcił. I niestety co do tych konkretnych modeli to nie będę miała jak zadać szczegółowych pytań bo to oferty z Hiszpanii :P Ja nie znam hiszpańskiego, a oni angielskiego :P Ale rynek na crossówki jest tam ogromny bo i tereny niesamowite do tego sportu!

Awatar użytkownika
Martin KTM
Moderator
Moderator
Posty: 614
Rejestracja: wt, 25 lip 2006, 14:56
Motocykl: WR 450F 2013
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Wisła
Kontakt:
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: Martin KTM » pn, 1 sty 2018, 11:49

Polka pisze:
ndz, 31 gru 2017, 18:30
Serio to diabollini takie słabe? Australijczycy sobie chwalą (tam ten motor jest pod nazwą crossfire), ale może w Pl mamy wyższe standardy :P
Jacy Australijczycy? Australijska edycja Transworld Motocross czy kto?
Polka pisze:
ndz, 31 gru 2017, 18:30

Zastanawiam się na ile można faktycznie sprawdzić taką używkę w garażu sprzedającego. Czy konstrukcja tych modeli jest na tyle prosta, że już wstępne oględziny powiedzą czy jakaś wada jest i czy np ktoś próbował ją ukryć? Mam stresa, że jak coś jest manipulowane nie tak jak trzeba przy takiej używce, to odbije się to w trakcie jazdy, np wybalansowanie, hamowanie...No i chociaż to sprzęt który się szanuje to jednak jeździ tak by dał z siebie 200%, a nie jakaś przejażdzka po leśnych wetrepach, więc czy tylu letni motor nie będzie jednak max zajechany..? A co za tym idzie standart jazdy, możliwości jazdy, więcej napraw i wymian niz jazdy?
Jeżeli chodzi o kwestie sprawdzania motocykla przy zakupie to warto zapoznać się z tematami przyklejonymi w tym dziale:
viewforum.php?f=16

Jak również warto zapoznać się z serią poradników (nie ograniczając się oczywiście tylko do tych) stworzony przez chłopaków z BMS, bo robią naprawdę dobrą robotę:
https://www.youtube.com/watch?v=tGczT1r-8RQ
Polka pisze:
ndz, 31 gru 2017, 18:30
czy tylu letni motor nie będzie jednak max zajechany..?
Znam roczne motocykle, które są zajechane więc taki tym bardziej może i prawdopodobnie będzie zajechany.
Polka pisze:
ndz, 31 gru 2017, 18:30
A co za tym idzie standart jazdy, możliwości jazdy, więcej napraw i wymian niz jazdy?
Skoro zwracasz uwagę na standard i możliwości jazdy, to skąd w ogóle pomysł z tym diabolini?
Polka pisze:
ndz, 31 gru 2017, 18:30
Mnie stan garażu też by zniechęcił.
OgarNee pisze:
ndz, 31 gru 2017, 17:19
byłem oglądać yz to w garażu na podłodze walały się jakieś części i to juz mnie zniechęciło ponieważ stwierdziłem że to osoba bez poszanowania.
Wy kupujecie garaże czy motocykle? Jeżeli motocykl byłby obrzucony obornikiem w jakimś chlewie, to bym zrozumiał, ale ludzie, nie przesadzajcie ze sterylnością garaży :roll:

Awatar użytkownika
Autor tematu
Polka
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 18
Rejestracja: ndz, 31 gru 2017, 15:00
Styl jazdy: Enduro
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: Polka » pn, 1 sty 2018, 12:23

o tym mówię http://crossfiremotorcycles.com/product/xz250r/

Jakoś co raz dalej ode mnie są te stare roczniki...i diabolini, ponoć akumulator w nowym od razu do wymiany, łańcuch się rwie...jesoo...

Co do garażu - nie popadajmy w skrajność ze sterylnością od razu, wiadomo, że nie o to chodzi. Zastanowiłabym się jednak gdybym kupowała motor stojący w totalnym bałaganie, dla mnie to lampka że i on może być bałaganem. Ale nie ma co generalizować, w odpicowanym garażu może też stać burdel na kółkach ;) Jak kto lubi

Dzięki za linki! zabieram się za oglądanie :)

p.s. nie ma to jak noc sylwestrową i ranek w nowym roku spędzić w poszukiwaniu motora i na dodatkowej edukacji :auto-dirtbike: :banana-blonde:

Awatar użytkownika
dzwonekcr250
Mechanik hobbysta
Mechanik hobbysta
Posty: 167
Rejestracja: śr, 26 kwie 2017, 19:32
Motocykl: Yamaha YZ 250 2005r.
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: dzwonekcr250 » pn, 1 sty 2018, 13:03

co za porównanie jakieś diabolini do crf czy rmz. Diabolini to możesz się po lekkich lasach przejechać albo na ryby. Jeśli myślisz o tym jako mega hobby masz zamiar zdrowo latać po żwirowniach, torach czy mocnych podjazdach w lesie to bierz japońca .

Awatar użytkownika
Martin KTM
Moderator
Moderator
Posty: 614
Rejestracja: wt, 25 lip 2006, 14:56
Motocykl: WR 450F 2013
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Wisła
Kontakt:
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: Martin KTM » pn, 1 sty 2018, 15:38

Na pewno mniejszym (chociaż wciąż wielkim) ryzykiem obarczony jest zakup leciwego 2T. Jeżeli trafisz na 4T z bublem, to w najgorszym przypadku zniechęcisz się do jazdy i zaczniesz grać w piłkę nożną :cry:

Awatar użytkownika
dzwonekcr250
Mechanik hobbysta
Mechanik hobbysta
Posty: 167
Rejestracja: śr, 26 kwie 2017, 19:32
Motocykl: Yamaha YZ 250 2005r.
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: dzwonekcr250 » pn, 1 sty 2018, 15:57

Dokładnie. W 2t jeśli masz jeszcze cylek ok. to wstawiasz tłok korbe łożyska na wał i latasz. W 4t dochodzą zawory itd. już nie mówie że tłok,wał są droższe. Za 6k raczej nie znajdziesz zadbanego 4t np. rmz,crf

Awatar użytkownika
OSK
Moderator
Moderator
Posty: 225
Rejestracja: wt, 12 paź 2010, 19:51
Motocykl: Yamaha YZ125
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Polanda
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: OSK » wt, 2 sty 2018, 10:07

Na twoim miejscu nie kupowałbym 4T tylko 2T japońca.
Osiek

Awatar użytkownika
solaris
Admin
Admin
Posty: 1549
Rejestracja: pt, 5 cze 2009, 18:04
Motocykl: aktualnie brak
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: B-nia
Kontakt:
Status : Offline

Re: Na ile kupno używek jest ryzykowne??

Post autor: solaris » wt, 2 sty 2018, 12:52

Odpuscilbym sobie takiego klasyka w 4T.. :)

@Polka, a czy Ty w ogóle widizałes Diabolini na jakiś mistrzostwach świata? :D Nawet na lokalnych zawodach w Twoim miescie takie motocykle nie startuja.. te Diabolini to zabawka dla niedzielnych kierowców.
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piaskownica”