Śmieszne historie.

Jeśli nie znalazłeś kategorii dla Twojego tematu pisz tu.
Awatar użytkownika
Autor tematu
Taki Tam Gar
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 236
Rejestracja: czw, 12 kwie 2007, 18:23
Motocykl: Było CRF 250, YZ 125, YZF 250
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Śmieszne historie.

Post autor: Taki Tam Gar » sob, 16 cze 2007, 16:18

A więc, chcę żebyście pisali o waszych najśmieszniejszych przygodach w życiu. Zacznę od siebie. Numer ten wymyśliłem sam :D

Tak więc:
Pewnego dnia wpadłem na genialny pomysł zrobienia z siebie idioty. Otóż, wymyśliłem że śmiesznie będzie zorganizować coś takiego:
Mój kumpel, razem ze mną wsiadł to autobusu, miał kamerę i usiadł kilka siedzeń dalej. Skasowałem bilet i wydarłem sie do tego czegoś co kasuje bilety: 2 CHEESEBURGERY PROSZĘ. Na następnym przystanku wsiadł mój drugi kumpel przebrany za kasjerkę z Maca. (Mc'donalds był tuż obok przystanku) i trzymając 2 cheeseburgery w ręce wydarł się. Kto zamawiał 2 cheesy? Podszedłem do niego, zapłaciłem, wysiadł a ja uhahany wcinałem sobie 2 kanapki :D. Miny ludzi oglądających całość były jedyne. Niezapomniany widok.
yyyyn? Yyyyyyyyyn?

Awatar użytkownika
IGI CROSS
Stewart? Zmienia mi opony!
Stewart? Zmienia mi opony!
Posty: 1129
Rejestracja: wt, 15 lis 2005, 21:24
Motocykl: Yamaha YZ250F
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Sulejówek
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: IGI CROSS » sob, 16 cze 2007, 16:21

hehehe dobre!!!SUper pomysł:)
Obrazek

Awatar użytkownika
klamer112
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 318
Rejestracja: śr, 4 kwie 2007, 19:15
Motocykl: SX250 1997
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Dukla
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: klamer112 » sob, 16 cze 2007, 16:52

dobre dobre!! masz kolego głowę!! :twisted:
Obrazek

Awatar użytkownika
gorceYz125
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 209
Rejestracja: wt, 5 cze 2007, 20:48
Motocykl: Yz125
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Nowy Targ/Klikuszowa
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: gorceYz125 » śr, 15 sie 2007, 12:37

Nie ma jak tak :lol: :lol: :lol: A masz ten filmik :?: :?: :?: To podeslalbys jakis link elo :weedman:

Awatar użytkownika
Autor tematu
Taki Tam Gar
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 236
Rejestracja: czw, 12 kwie 2007, 18:23
Motocykl: Było CRF 250, YZ 125, YZF 250
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Taki Tam Gar » śr, 15 sie 2007, 14:03

Na youtube tego nie wsadzaliśmy, mam nadzieję że posiada go jeszcze. Trochę czasu temu to było.
yyyyn? Yyyyyyyyyn?

Awatar użytkownika
klamer112
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 318
Rejestracja: śr, 4 kwie 2007, 19:15
Motocykl: SX250 1997
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Dukla
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: klamer112 » śr, 15 sie 2007, 16:18

chętnie bym go obejrzał :]
Obrazek

Awatar użytkownika
Autor tematu
Taki Tam Gar
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 236
Rejestracja: czw, 12 kwie 2007, 18:23
Motocykl: Było CRF 250, YZ 125, YZF 250
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Taki Tam Gar » śr, 15 sie 2007, 18:08

Kumpel aktualnie siedzi w chorwacji, będzie dopiero pod koniec wakacji, spróbuje go wybłagać żeby ten filmik znalazł. Jak nie to może nakręcimy nowy, równie głupi :D
yyyyn? Yyyyyyyyyn?

Awatar użytkownika
Pomyk
Uzależniony od adrenaliny
Uzależniony od adrenaliny
Posty: 631
Rejestracja: pn, 4 lip 2005, 20:56
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Rzeszów/Birmingham(UK)
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Pomyk » śr, 15 sie 2007, 22:23

tak to jest jak człowiek się nudzi i głupieje :lol: .PZdr

Awatar użytkownika
vajda
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 251
Rejestracja: czw, 10 maja 2007, 17:05
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: vajda » śr, 15 sie 2007, 22:25

a skad wzielisie przebranie kasjerki z mc..?
elo elo YZ 4 5 0

Awatar użytkownika
piotrgurski
Moderator
Moderator
Posty: 768
Rejestracja: ndz, 23 gru 2007, 01:41
Motocykl: Husqa TE450 06/ Aprilia Pegaso
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podziękował: 1 raz
Podziękowania: 2 razy
Kontakt:
Status : Offline

Re: Śmieszne historie.

Post autor: piotrgurski » ndz, 27 sty 2008, 00:27

Moja historia może nie jest tak bardzo zabawna ale za to dosyć stresująca. Mianowicie pewnej pięknej soboty wybraliśmy sie z kumplem na kolejną (jedną z wielu) pojeżdzawe. Odcinek trasy przebiegał obok jednostki wojskowej wzdłuż płotu, w pewnej chwili dostrzegłem że wartownik celuje do nas z broni :shock: nie że bym sie bał (jak cholera) ale widząc wycelowanego w swoją strone kałacha z podpiętym magazynkiem a w nim 30 pestek poczułem lekki dyskomfort psychiczny co spowodowało że tak wydarliśmy że czołówka polskiego mx nie powstydziła by sie takiego czasu. Wracając po paru dobrych godzinach (tą samą drogą) inny wartownik spokojnie odpalał sie przy bramie powoli dojechaliśmy i zapytałem o co wogule chodzi? Odpowiedz rozj....ła mnie na drobne! Spokojnie jakby nigdy nic sie nie stało wytłumaczył mi że chłopaki na warcie strasznie sie nudzą i tak se celują do samolotów zwierząt i motorów że to z nudy ale nie ma sie czego bać bo broń jest zawsze zabezpieczona. Fajnie szkoda tylko że prawie musiałem wracać do domu żeby gacie zmnienić ale teraz wiem że jak ktoś celuje do mnie z karabinu to nie ma sie czego bać :D
ADV/Adventure

Awatar użytkownika
Autor tematu
Taki Tam Gar
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 236
Rejestracja: czw, 12 kwie 2007, 18:23
Motocykl: Było CRF 250, YZ 125, YZF 250
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Re: Śmieszne historie.

Post autor: Taki Tam Gar » ndz, 27 sty 2008, 21:27

LoL, nie przyznaje się do tych postów powyżej, to przeczytał mój kumpel na necie. Jakieś świry naprawdę tak zrobiły :D. Swoja droga ciekawy pomysł. Co do Twojej historii fifi, mocne... nie wiem co bym zrobił, koleś kiedyś już do mnie mierzył chyba z wiatrówki czy czegoś w tym stylu ale ominąłem go z daleka. W sumie ciekawy temat :D. Tak więc piszcie tutaj co się działo w waszym życiu ciekawego. Jeszcze raz podkreślam, nie mam z tym wcześniejszym nic wspólnego. Może rzuce coś od siebie. Stresującą sytuacją była ta, w ktorej straciłem klamke sprzęgła jakieś 15 km od domu (yzf). Musiałem przejechać takie dosyć ciekawe enduro + miasto bez zatrzymania :D śmiechu co nie miara. Raz też jakiś wieśniak próbował mi włożyć w szprychy kija xD, smieszny był. Dostał spory ochrzan. Takie nie związane z motorami: raz z kumplem byliśmy na wielkiej zajawce. Kumpel trzymał tabliczke z napisem: ZBIERAM NA PSYCHIATRE. A ja robiłem z siebie downa i chodziliśmy tak ponad pol h po mieście... to było dosyć dawno :P. Pochwalcie sie też swoimi mądrymi przygodami.
yyyyn? Yyyyyyyyyn?

Awatar użytkownika
MX_Bartek
Uzależniony od adrenaliny
Uzależniony od adrenaliny
Posty: 518
Rejestracja: ndz, 26 sie 2007, 22:24
Motocykl: KTM 250 SXF '07
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Śmieszne historie.

Post autor: MX_Bartek » ndz, 27 sty 2008, 21:58

ja nic bardzo ciekawego nie przeżyłem, ale co do jazdy przez kilka km bez sprzęgła to miałem podobnie. mianowicie zaliczyłem w zimie dość ostrą glebę na zamarzniętej glinie, pełnej kolein, podczas podjeżdżania pod górkę. jechałem dosyć szybko, było ślisko i tylnie koło wpadło w inną koleiną przednie w inną i mnie uderzyłem z motorem o ziemię prześlizgując się jeszcze pare metrów. złamałem klamkę od sprzęgła i wygiełem stopkę od zmiany biegów. w efekcie byłem bez sprzęgła i utrudnioną zmianą biegów do tego stopnia, że w jeździe było to awykonalne. do domu miałem około 5 km. trudno ruszyć bez sprzęgła ale to możliwe, więc jakoś się doturlałem gasząc motor w miejscach gdzie trzeba było się zatrzymać, czyli np. na przejściach przez ulicę. i tak obolały(trochę się potłukłem) jakoś dotarłem do domu.
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Na kazdy temat”