Ty i rozwój polskiego MX .

Jeśli nie znalazłeś kategorii dla Twojego tematu pisz tu.
Awatar użytkownika
pawellos
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 14
Rejestracja: wt, 14 mar 2006, 14:09
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Głogów
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: pawellos » ndz, 14 sty 2007, 18:40

nie piszcie ze uwzieli sie tylko na zawodnikow wisly chelmno bo do przedparku spóznili sie miedzy innymi
jacek lonka-czluchow ,darek przybysz-glogow, jakub majchrzak-olsztyn a ja w nowogardzie spoznilem sie 30 sekund i tez mnie nie dopuscili
- ja uwazam ze w polsce zawodnik ktory spozni sie do przedparku powinien byc ukarany tym ze wybiera miejsce startowe jako ostatni a nie tak jak do tej pory ze nie dopuszczaja go do startu
-nie dosc ze zawodnik przejechal 400 kilometrow i wydal tyle kasy to jeszcze po pierwszym wyscigu musial zmienic detke ,wymienic sprzeglo zatankowac paliwo i jeszcze wyczyscic gogle i buty bo przyjechal sam na te zawody a na mechanika go nie stac i spoznia sie caly zapocony do przedparku głupie 30 sekund slyszac od wszystkim znanego usmiechnietego faceta z duzym brzuchem w krotkich spodenkach "spozniles sie chlopie juz nie wystartujesz"-- w taki sposob pzm zacheca do uprawiania tego sportu--
-wiadomo ze w naszym kraju nie latwo o sponsora i wielu zawodnikow nie ma mechanika czy drugiego motocykla
-chcac promowac ten sport pzm-otowi i jego dzialaczom powinno zalezec na frekwencji a nie tylko zadowolenie z tego ze dzialacze kilometrowki pobrali ,diety pobrali ,funkcyjne pobrali kaska płynie i jakos sie kreci

a co do dyskwalifikacji czyzowskiego to w podobnej sytuacji znalezli sie m.in. jaromin-lidzbark wrmn,mank-czluchow i kilku innych - wszystkie te dyskwalifikacje byly rozpatrzone po uprzednim zlozeniu protestu przez innych zawodnikow (ktorzy czerpali korzysci z tych dyskwalifikacji np. awansowanie w ogolnej klasyfikacji) lub przez osoby bezposrednio zwiazane z tymi zawodnikami (np.trener lub prezes klubu czy rodzina)
REGULAMIN MUSI ULEC ZMIANIE - nie tylko w przypadku przedparku ale i w kilku innych punktach poruszanych na forum
Ostatnio zmieniony ndz, 14 sty 2007, 22:06 przez pawellos, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mateo
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 11
Rejestracja: czw, 26 sty 2006, 17:05
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: Mateo » ndz, 14 sty 2007, 19:58

Od wielu lat nie zmienia się na lepsze, ponieważ PZM jest monopolistą. W wielu krajach są na przykład dwie organizacje i wtedy sprawa wygląda inaczej. To jest tak samo jak było z TP.
ride.race.live KTM 505SX

Awatar użytkownika
Drobka27mx
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 250
Rejestracja: sob, 14 sty 2006, 18:23
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: z "10-cio lecia "
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Drobka27mx » ndz, 14 sty 2007, 21:03

Czytalem dzis caly ten temat i gdybym nie kumal o co kaman w tym wszystkim powiedzial bym jedno : jak oni nazekaja.... ale taka prawada ze nie mozna nic innego robic niz nazekac :/ :/ pzmłot nie widac zeby robil nic dobrego dla zawodnikow. nie ma zadnych pomocy finansowych ani nic :/ na lepsze narazie sie nie zapowiada... jednak KIEDYS musi wkoncu sie zmienic cos. tylko jak to zrobic? odsunac od wladzy tych ktorzy ciagna za sznurki?? JAsiu Tomaszewski<starsi forumowicze pewnie znaja :D > stwierdzil ze pzpn jest jak komuna -jej wladza decyduje o wszystkim ale tam juz sie wzieli za kogo trzeba i nagle co sie dzieje?? nasze super kluby jakos sa w srodku tabeli, poziom w pilce sie podwyzszyl a nasza kadra?? gra jak w 74. wszystko to efekt CZYSTEK jakie robiono w pzpnie... moze by tak zaczac robic je w pzm???to powinno przyniesc zmiany na lepsze jesli chodzi o wszystkie sprawy organizacyjne itp. jednak poziom podniesie sie dopiero wtedy gdy ktos zacznie inwestowac w to gruby hajs. obecnie prawie kazdy sport ma na najwyzszym szczeblu jakiegos sponosra<orange-noga. era-kosz itp itd > a w mxie brak go.wladze nie robia nic aby ten sport stal sie bardziej popularny, bo tylko wtedy gdy bedzie popularny beda w niego chcieli uderzac powazni sponsorzy A NAJLEPIEJ gdyby ktos wykupil udzialy <jesli jest taka opcja> i samodzielnie zadzadzal mistrzostwami polski< spolka orange ekstraklasa -noga> wiec...czekamy na sponsorow<czyt. cud>



z naszej strony to jedyne co mozemy zrobic to zarazac tym naszych kumpli i znajomych i rozpowszechniac mx gdzie sie da. Najlepiej odwalic promo turne po polsce o mxie :D uderzac do miast gdzie cisza o mxie a jest takich kilka, ogolnie to powinnismy WSPOLNIE cos wymyslec i kazdy w swoim zakresie to wykonywac bo wiadomix ze ludzie predzej przyszli by na jakis pokaz ridera z mp typu nasz #1 niz jakiegos amatorka niedoswiadczonego

jak by sie komus czytac nie chcialo to skroce to w zdanie: 3eba wprowadzic świerzych ludzi ktorzy beda chcieli cos zmienic i beda to robili z glowa + musial by sie znalesc wielki sponsor ktory dawal by kase na mp dla pzmotu ale sam by ja rozdzielal< na kluby, zawody, zgrupowania , kadre itp> to tyle odemnie.... cos nei zrozumiale to pytac

jeszcze zapomnialem dodac jedno : zdziwil mnie post lulka ktory napisal ze mozna spokojnie pisac bo nikt z pzmotu tego nie czyta. moja odpowiedz jest taka: moze powinni przeczytac to i doszlo by im cos do glowy ze ludzie chca zmian i widza ze nic sie nie dzieje - to jedno. a drugie to to ze zyjemy moze w panstwie zadzonych przez kaczuchy ale i tak Polska to wolny kraj wiec mozemy mowic co nam sie podoba< zachowujac przy tym zasady kultury, a nikt tu nikogo nie obraza>
"Bardzo dużo się nauczyliśmy - również tego, że wciąż musimy się wiele nauczyć." #199

Awatar użytkownika
weteran
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 263
Rejestracja: czw, 7 gru 2006, 19:32
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Świecie
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: weteran » pn, 15 sty 2007, 11:46

Lulek, Twój pomysł o napisaniu felietonu, jest dobry ale myślę, że nie na czasie. Pomysł Gajowego , aby zwrócić się z pytaniami do PZM a między innymi do konkretnych Osób jest bardzo dobry. Dajmy szanse tym Osobą na odpowiedź naszych pytań i ewentualnych zarzutów. Po otrzymaniu odpowiedzi należało by napisać felieton, tak jak proponujesz. Oczywiście wiem, że pytania muszą być rzeczowe i na poziomie. Tych naszych pytań, nie należy drukować, tylko wybrać i stworzyć z nich jakąś całość. Wiem Masz prawo mieć uwagi co do moich pytań. Ja też jestem stroną w tym temacie, jednak upieram się, że w większości są konkretne. Jeszcze raz podkreślam, dajmy szanse odpowiedzi ludziom z PZM . Pytania niech zadaje każdy zainteresowany tematem MX , należy wybrać w śród Nas (ja nie) kolegów, którzy zrobią z tego konkretny tekst. Felieton napisany teraz nic nie zmieni, nikt Ci na niego nie odpowie. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
mario77
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 135
Rejestracja: wt, 27 gru 2005, 12:25
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: mario77 » pn, 15 sty 2007, 12:12

Z całym szacunkiem ale wysłanie listu czy to poleconego czy jakiegokolwiek innego z kilkoma pytaniami pod którym będą podpisane nawet znane nazwiska, gó..o da. Jeżeli nawet już to ktoś przeczyta to wrzuci do szuflady jakich wiele i nic się nie zmieni.

Jedynym wg mnie sposobem jest rozpętanie jak największej burzy wokół tego śmietnika na skalę nawet ogólnokrajową. Niech przykładem będzie PZPS czy PZPN, gdzie dopiero teraz zaczęto patrzeć na ręce tym dziadom. Musi być słychać o tym wszędzie w mediach, na ulicy, w szkole. Poza tym dobrze gdyby za plecami stała jakaś silna organizacja czy federacja jak np. atvpolska z której zdaniem pzmot w mniejszym czy większym stopniu ale musi się liczyć.

Niech powstanie jakiś związek zawodowy motocyklistów lub niech wszystkie kluby zaczną gadać jednym głosem. Wybiorą reprezentantów z każdego klubu i udeżą, bo bez silnego poparcia ogółu ......... Sam światek offroadowy też wiele nie zmieni. Problemy mają także wyścigi motocyklowe. Zbierzmy to wszystko do kupy, a powstanie federacja z którą PZM będzie się musiał liczyć. Dobrym przykładem jest PLS która współdziała z PZPS-em ale jest prywatną inicjatywą i rządzi się swoimi prawami, gdzie wszystko jest jasne i przejrzyste.

Poza tym zainteresujmy media sportem motocyklowym czy to wyścigami, czy trialem czy motocrossem, bo to jest czwarta władza. Nawet z rajdów samochodowych ile można obejżeć relacji w telewizji, a o ile są popularniejsze wśród narodu. Jak narazie w mediach o motocyklistach przeważnie mówi się źle oprócz może Czachora i Dąbrowskiego. Zmieńmy ten wizerunek.

To wszystko wymaga sporego nakładu czasu nawet lat, siły, ludzi pieniędzy, ale jeśli niezrobimy rewolucji to pływajmy dalej w tym gó...e, nic się nie zmieni, bo potrafimy tylko narzekać, dopóki niebędzie już tak źle, że gorzej być nie może. I wszytko to ch...j szczeli.

Nie od razu Rzym zbudowano.

Awatar użytkownika
gajowy
Do odcięcia!
Do odcięcia!
Posty: 719
Rejestracja: ndz, 1 sty 2006, 10:11
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: gajowy » pn, 15 sty 2007, 12:37

No właśnie Mario, nie od razu Rzym zbudowano...
A Ty tu nawołujesz do tego by rozpętac od razu nawałnicę medialną-kto to ma zrobić? Będziesz czekał aż motocykliści zbiora sie w organizację, i będą pikietować pod Min.Sportu i Kultury Fiz.? Ja wiem ze tak byłoby najlepiej, ale bądź realistą, to nie jest środowisko bardzo zgrane i chętne do zrzeszania się, do wspólnego działania. Nie ruszysz tak społeczeństwa jak w przypadku piłki kopanej, sporty motorowe od xx lat są ignorowane w TV i przekłada się to na zainteresowanie społeczeństwa tematem.
Jak znajdziesz kilka osób chętnych do pomocy, to już jest sukces, a co tu mówić o wielkiej akcji ogólnopolskiej. Widzę to zresztą co się dzieje przy wspólnym projekcie przyrodników i motocyklistów, w którym maczam swoje paluchy-do bicia piany łącznie na 4 forach jest chętnych bardzo wielu, a jak przychodzi do mało widowiskowej, i rzeczywistej pracy-to zostaje kilka osób.
Mario, bądź realistą, nie zrobisz rewolucji społecznej by wzruszyć stołki w PZM. Jeśli masz coś zrobić, to licz tylko na siebie, a nie na to że motocykliści odezwą się jednym głosem i pomogą Ci zrobić szum. Generalnie społeczeństwo ma wszystko w dupie, i ostatnią rzecza w jaką bym ufał-to to że społeczeństwo się weźmie w garść i potrząśnie zarządem PZM. Mżonki. To nie piłka nożna, tu nie ma Adama Małysza, czy Otylii Jędrzejczak. Jeśli media nie przekonały sie do promowania sportów motorowych przez xx lat-to nie licz na ich aktywną postawę w tym wypadku, teraz dzisiaj, jutro.
A co do tego listu z pytaniami-zaufaj mi Mario, ja potrafię tak wkręcać śrubę że dostanę odpowiedź. Nie zakładam z góry ze tej odpowiedzi nie będzie-jesli nie będą chcieli udzielić, to trzeba będzie ich do tego przekonać, róznymi technikami.
Weteran-lista pytań pomaleńku zbliża się do 10. Opracowanie ich w zgrabną całość to 20 min pracy. Czekam na dalsze, plus postulaty. Kurcze, brzmi to jak w 81` :wink:
Husqvarna CR 250 82`, Husqvarna SM 450R 08`, Beta Zero 125 91`.

Awatar użytkownika
Drobka27mx
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 250
Rejestracja: sob, 14 sty 2006, 18:23
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: z "10-cio lecia "
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Drobka27mx » pn, 15 sty 2007, 13:06

popieram p. Wiesia. <jesli mozna tak pisac> . najlepiej zrobic wywiad :D :D bierzemy pytania <ok 8> nie mowiac nic pzmotowi opublikujemy to na motoxie i ciuła ła. niezbyt to legalne bo bez ich wiedzy ale co tam , jesli odpowiadaja na pytania to znaczy ze nie maja nic do ukrycia WIEC pytania musza byc GRUBE... i grube argumenty bo pyt np. dlaczego gudbaj zostal zdyskfalifikowany i p. Wiśniewski to nic nie da <mimo ze jest zbierznosc taka ze ten sam klub> jesli juz to musial by byc ktos kogo nie wykluczono a jechal na kogos motorku
"Bardzo dużo się nauczyliśmy - również tego, że wciąż musimy się wiele nauczyć." #199

Awatar użytkownika
gajowy
Do odcięcia!
Do odcięcia!
Posty: 719
Rejestracja: ndz, 1 sty 2006, 10:11
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: gajowy » pn, 15 sty 2007, 13:15

bierzemy pytania <ok 8> nie mowiac nic pzmotowi opublikujemy to na motoxie i ciuła ła. niezbyt to legalne bo bez ich wiedzy ale co tam , jesli odpowiadaja na pytania to znaczy ze nie maja nic do ukrycia
Nie, pytania PZM moim zdaniem MUSI poznać, bo tego wymaga taktyka prowadzenia sporów. Nie chodzi tu o to by dokopać PZM dla samego dokopania, dla satysfakcji. Chodzi tu o to żeby coś osiągnąć.
Jak pluniesz komuś na plecy to raz, że opluty tego nie zauważy, dwa że nie będzie wiedział za co i od kogo. Sztuką jest granie w otwarte karty. Tylko wtedy coś się osiągnie.
PZM musi wcześniej wiedzieć że takie pytania powstają, nie będzie to tak że nie uprzedzony o niczym prezes otwiera kopertę z dziwnymi rzeczami.
Przed podaniem mu na tacy pytań, będzie rozmowa telefoniczna, i uprzedzenie o sformuowanych PUBLICZNIE oczekiwaniach co do ustosunkowania się do problemów. Nie będzie odpowiedzi-można wywrzeć nacisk, aż materiał zmięknie.
Pzdr.
Husqvarna CR 250 82`, Husqvarna SM 450R 08`, Beta Zero 125 91`.

Awatar użytkownika
mario77
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 135
Rejestracja: wt, 27 gru 2005, 12:25
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: mario77 » pn, 15 sty 2007, 17:12

gajowy pisze: to nie jest środowisko bardzo zgrane i chętne do zrzeszania się, do wspólnego działania. ...
.... Jeśli masz coś zrobić, to licz tylko na siebie, a nie na to że motocykliści odezwą się jednym głosem i pomogą Ci zrobić szum.
I o to się wszystko rozbija - dlatego nieliczę na żadne znaczące posunięcia, bo jak ktoś czegoś potrzebuje to załatwia to sam tylko dla siebie i resztę ma w dupie. Ot taka nasza natura. Ja poprostu nieskładam obietnic bez pokrycia, jeśli czegoś niemogę lub nie jestem pewien to siedzę cicho i nieskładam żadnych deklaracji.

Poza tym jarek wiesz, że już nie jestem motocyklistą i na jakiś czas dałem sobie spokój z tym forum, ale motocykl mam w sercu i m.in. za Twoją namową od czasu do czasu coś skrobnę. A że akurat wpadam na gorące tematy i robi się ostro to poprostu wina mojej duszy rewolucjonisty :D i ułańskiej fantazji :wink:

Awatar użytkownika
gajowy
Do odcięcia!
Do odcięcia!
Posty: 719
Rejestracja: ndz, 1 sty 2006, 10:11
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: gajowy » pn, 15 sty 2007, 19:59

Cha, cha, znam Cię Mario od tej strony-to jeden z tych tematów gdzie dym Ci idzie uszami...Mi też zresztą. Mimo ze nie jestem zawodnikiem. To oni mają sformuować problemy, ja tu tylko pomagam-przez kilka semestrów miałem wykłady i zaliczenia ze sztuki prowadzenia sporów, tak że podstawy teoretyczne mam, i trochę doświadczenia też :wink:
P.S:
Jak wakacje spędzisz tak jak w 06`-to postaram się o to byś mógł nad morzem pielęgnować tą pasję którą masz w sercu, weź tylko kask i buty:).
Motocykle są.
Pzdr.
Husqvarna CR 250 82`, Husqvarna SM 450R 08`, Beta Zero 125 91`.

Awatar użytkownika
weteran
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 263
Rejestracja: czw, 7 gru 2006, 19:32
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Świecie
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: weteran » pn, 15 sty 2007, 22:36

POSŁUCHAJCIE. Jeśli chodzi o mnie, piszę to wszystko tylko dla tego, aby spróbować coś w tym temacie naprawić. Piszę to wszystko z myślą między innymi dla Was wszystkich. Jeśli chodzi o mnie to temat już jest skończony w mojej sprawie ( Ci co czytali moje posty wiedzą o co chodzi resztę zapraszam do przeczytania) i tak już nic nie da się zrobić, ale mój przykład jak mnie potraktowano będę wykorzystywać w każdym odpowiednim temacie. Będę wytykać ludziom odpowiedzialnym za to na każdym kroku i nie dziwcie się. Z motocrossem jestem związany od 1979 roku, licencję otrzymałem w 1980 roku. Dlaczego jestem tak zawzięty ??? dlatego, że na tych samych zawodach był złożony jeszcze jeden protest w sprawie zamiany motocykli i co został odrzucony. Dlaczego nie napisałem o tym wcześniej, dlatego, że brzydzę się złożonymi protestami. W mojej historii związanej z motocrossem nie złożyłem żadnego pisemnego protestu. Ale to, że manipuluje się wynikami wykorzystując takie sytuacje i to teoretycznie zgodnie z regulaminem, to już jest chore wręcz zboczone , a gdzie zdrowy rozsądek. Widziałem już dużo, myślałem, wierzyłem, że Ci ludzie mogą się zmienić. Jestem przeciwny radykalnym zmianom i jak słysząc, że Ci Panowie muszą odejść aby coś zmieniło się na lepsze, byłem ( sam teraz już nie jestem taki pewny, czy jeszcze jestem) temu przeciwny. TO SĄ LUDZIE BARDZO ZASŁUŻENI DLA SPORTU MOTOROWEGO I TEGO NIE NALEŻY ZAPOMINAĆ. Jeśli nie zmienią, nie dostosują się do teraźniejszych realiów to będę zmuszony zgodzić się z Ich przeciwnikami. To forum jest dość często odwiedzane przez wiele osób, szkoda że tak mało się tu wypowiada, ale i tak się cieszę, bo po ilości oglądających ten temat widzę duże zainteresowanie. Nieraz czuję się tu czarną owcą, nie Chcecie odpisywać na moje posty, wieżę ,że tylko dlatego, że zgadzacie się ze mną. Pozdrawiam i zachęcam do poszerzenia tego tematu piszcie o Waszych problemach i radach jak to wszystko można spróbować uzdrowić.

Awatar użytkownika
mario77
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 135
Rejestracja: wt, 27 gru 2005, 12:25
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Post autor: mario77 » wt, 16 sty 2007, 10:05

weteran pisze: TO SĄ LUDZIE BARDZO ZASŁUŻENI DLA SPORTU MOTOROWEGO I TEGO NIE NALEŻY ZAPOMINAĆ. Jeśli nie zmienią, nie dostosują się do teraźniejszych realiów to będę zmuszony zgodzić się z Ich przeciwnikami.
I tu jest sedno sprawy. Nikt nie neguje tego, że wiekszość osób w PZM zasłużyła się w tym sporcie w sposób mniejszy lub większy. I chwała im za to. Historia to oceni kto robił dobrze, a kto źle. Ale zazwyczaj punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Czasy się zmieniają i niestety należy się do nich dostosować. To tak jak by auta czy motocykle z lat osiemdziesiątych były cały czas produkowane obecnie bez większych zmian. Ale teraz wszystko bardzo szybko się zmienia. I tak jak kiedyś jeden model pojazdu produkowano przez 20 lat, tak teraz praktycznie żywot danego modelu przewidziany jest na ok. 5 lat i już trzeba coś nowego wprowadzać. To samo tyczy się regulaminów, organizacji etc.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Na kazdy temat”