Frustracje beginnera

Zadaj pytania i zobacz wskazówki dotyczące techniki jazdy. Porozmawiaj o szkole Marcina Wójcika.
Awatar użytkownika
Autor tematu
Polka
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 35
Rejestracja: ndz, 31 gru 2017, 15:00
Motocykl: Yamaha YZ 250F '07
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Spain
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Frustracje beginnera

Post autor: Polka » pn, 5 lis 2018, 12:56

Temat początkujący więc nudy ;)

Od miesiąca "jeżdżę". Łącznie może 10-15 godzin. Yamaha YZ 250F to mój pierwszy moto, a wcześniej siedziałam na dwóch kołach w postaci roweru. Więc nie zasługuję nawet na przydomek "beginnera".

Moja frustracja: boli mnie całe ciało. Gleby zaliczam non stop, Yamaha ciężka jak cholera, ciągle ją zalewam, ciągle nie mogę odpalić, ciągle sinior na sinioru, stłuczone wszystkie wystające części ciała (ramiona, łokcie, biodra). Zainwestowałam w protectory więc jest lepiej - krew z otarć już się nie leje...Ale boli mnie kurła wszystko 24 na dobę!!!! Ale to pół biedy. Zjem ten ból, przetrawię i zwymiotuję.

Dalej...

Podłoże na jakim praktykuję to głęboki piasek wydmowy lub kamienie, skałki lub błoto, lub wszystko razem (taki mam w okolicy, trudno o bardziej łagodny). Ale to też pół biedy bo jak nauczę się na tym to reszta przyjdzie łatwiej (???). Ale jest mi strasznie ciężko :cry: Nie poddaję się i nawet jak wyrżnęłam na mokrych skałach, straciłam przytomność, to otrzepałam się , złapałam kilka oddechów i jeszcze raz pojechałam te @$#%#$ skałki!

Gdy już zaczynam czuć, że cokolwiek poszło do przodu, że już zaczynam wyczuwać gaz i zachowanie się moto na zakręcie, przy przyspieszeniu czy hamowaniu, że zalążek ślizgu zaczął mi wychodzić, to na następny dzień wracam jakby do sameeeego początku, tj moto mi gaśnie, nie mogę wyczuć gazu, nie jestem w stanie się utrzymać w jakiejkolwiek równowadze.

Przechodzę do meritum 8-)

Nie mam nikogo z kim mogę się porównać. Tzn nie chodzi mi o porównywanie się, tylko bardziej o opinie co Wy, bardziej doświadczeni umieliście, przeżywaliście na takich początkach?? Jakie umiejętności zdobyliście po jakim czasie? Czy ja po tych 15h powinnam więcej umieć, czy może skoro radzę sobie w takim terenie to jest dobrze? Nie mam odnośnika...a jednak czuję się przytłoczona brakiem umiejętności no i ...chronicznym bólem.

Awatar użytkownika
..::Kojot::..
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 42
Rejestracja: ndz, 2 wrz 2018, 07:56
Motocykl: WR450F 2003
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Wodzisław Śląski
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Frustracje beginnera

Post autor: ..::Kojot::.. » pn, 5 lis 2018, 15:41

Nikt nie rodzi się z umiejętnością jazdy jednośladem jeszcze enduro. Ważna jest prawidłowa technika jazdy i to abyś jednak znalazł sobie jakiegoś kompana...bo możesz kiedyś nie wrócić. Pooglądaj sobie jakieś filmy na youtube na których są opisywane techniki jazdy. Naucz się podnosić motocykl bardziej efektywnie abyś nie wypompował się z całej energii.

Jeździj na stojąco w terenie i poćwicz wolne manewry w terenie np takie slalomy i ósemki jak na prawo jazdy tyle że na luźnej nawierzchni i jadąc najwolniej jak się da. W terenie bardzo ważny jest balans ciałem...

Good Luck ;)
Adventure is not defined by a place or a time, but an attitude.

Awatar użytkownika
Autor tematu
Polka
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 35
Rejestracja: ndz, 31 gru 2017, 15:00
Motocykl: Yamaha YZ 250F '07
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Spain
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Frustracje beginnera

Post autor: Polka » pn, 5 lis 2018, 16:03

Staram się jak mogę. Przynajmniej tak mi się wydaje. Ale nie nie wiem co mogę bardziej a co nie. Filmiki na YT są mega inspirujące tylko na nich wszystko wygląda łatwo, a przełożenie tego na praktykę często nie wychodzi. Kompana mam - też się uczy, choć więcej ma praktyki za sobą i radzi sobie duuużo lepiej. To on mnie zbierał ze skały na której się rozpłaszczyłam :D

Mam takie wrażenie, że właśnie ten balans jest kluczem i też wyczucie gazu (ile i kiedy dodać lub odjąć). Ale po jakim czasie się to osiąga??? Jak długo się to wytrenowuje żeby ten balans i gaz poczuć?? Czy po tych kilkunastu godzinach nie powinnam już w miarę balansować? Czy może to raczej setki godzin zanim się zacznie trzymać tą równowagę i wyczucie?

Awatar użytkownika
Martin KTM
Moderator
Moderator
Posty: 738
Rejestracja: wt, 25 lip 2006, 14:56
Motocykl: KTM XC 300 2016r.
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Wisła
Podziękował: 10 razy
Podziękowania: 4 razy
Kontakt:
Status : Offline

Re: Frustracje beginnera

Post autor: Martin KTM » pn, 5 lis 2018, 16:36

Czy dobrze Cię zrozumiałem? Masz problemy z wagą motocykla, problemy z odpalaniem, balansem itd, a pchasz się w ciężki teren? Co masz na myśli mówiąc głęboki piach i skałki? Rany, krew, siniaki? Co Ty robisz? :doh:

Mogłaś zacząć od lekkiego motocykla dwusuwowego, ale skoro kupiłaś 250 4T to trzeba spróbować sobie z nim poradzić (swoją drogą są to wdzięczne i łagodne maszyny, więc powinnaś dać radę).
Bierz motor na ŁĄKĘ, zrób sobie slalom i ósemkę. Ćwicz podstawowe elementy, wolne skręcanie, łagodne zmiany biegów, jazdę na stojąco i skręcanie podczas jazdy na stojąco, hamowanie obydwoma hamulcami. Z czasem staraj się robić to wszystko szybciej.

Jakie masz akcesoria ochronne?

https://www.youtube.com/watch?v=bLzFXpOuGLE

Posłuchaj Pana Wójcika.


EDIT:

Czujesz, że jesteś przygotowana fizycznie? Jeżeli masz braki w kondycji i sile fizycznej to też wpływa na pewność jazdy.

Awatar użytkownika
kris514
Mechanik hobbysta
Mechanik hobbysta
Posty: 2185
Rejestracja: ndz, 31 paź 2010, 11:10
Motocykl: KTM sx 150 2009
Styl jazdy: Enduro
Podziękował: 5 razy
Podziękowania: 8 razy
Kontakt:
Status : Offline

Re: Frustracje beginnera

Post autor: kris514 » pn, 5 lis 2018, 17:06

Hmm, chyba większość osób zaczynała tutaj od jazdy po polnych drogach i motocyklach typu motorynka czy Romet. Siniaki i krew są niestety nieuniknione w tym sporcie. Najlepiej chyba będzie przyzwyczaić się do motocykla w lekkim terenie a dopiero później zmieniać drogi na trudniejsze.
Cr125>yz125>sx200>yz125>sx150
http://chomikuj.pl/godzillaaaa

Awatar użytkownika
Autor tematu
Polka
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 35
Rejestracja: ndz, 31 gru 2017, 15:00
Motocykl: Yamaha YZ 250F '07
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Spain
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Frustracje beginnera

Post autor: Polka » pn, 5 lis 2018, 17:53

Ja wiem, że to nie jest maszyna dla początkujących (ale taką już mam), wiem że teren też nie jest dla początkujących (ale naprawdę tu gdzie mieszkam ciężko o łąkę, a nawet trawę. Góry Sierra Nevada i morskie wydmy oferują mi swoje ścieżki).

full body armor Alpinestars Bionic Action, ACERBIS EVO 3.0 nakolanniki

Dzięki za filmik. Oglądam je non stop.

Ale nigdzie nie znajduję info odnośnie tego po jakim czasie (oczywiście względnie) zaczyna się czuć balans i wyczucie gazu? Bo zastanawiam się czy to ja się tak wolno uczę czy może jednak jest wszystko ok? Wkurzam się, że nie radzę sobie na kamieniach, albo że nie mogę zrobić ciasnego zakrętu albo zawrócić na wąskim fragmencie "ścieżki" (właśnie nie mogę wyczuć ile dodać gazu w jakim momencie, i też tracę równowagę bo nogą wewnętrzną ciężko mi dosięgnąć do ziemi). Nie umiem tego zgrać wszystkiego. Nie robię nic w tempie, w terenie jadę sobie spokojnie jedyneczką. I zastanawiam się czy po tym czasie ludzie normalnie już kumają takie rzeczy czy to kwestia miesięcy nauki u każdego generalnie?

Awatar użytkownika
mejku
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 97
Rejestracja: śr, 13 mar 2013, 17:48
Motocykl: RMZ 250
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: pomorskie
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Frustracje beginnera

Post autor: mejku » pn, 5 lis 2018, 18:10

Po jakim czasie zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Nie jest z góry powiedziane ile trzeba pojeździć, żeby się nauczyć podstaw. Jeden załapuje szybciej, drugi wolniej.

Tak jak mówią koledzy wyżej, trzeba potrenować na płaskim terenie a nie pchać się od razu w ciężki teren. Z tym sportem nie ma żartów i możesz zrobić sobie krzywdę. Żeby załapać równowagę polecam jechać jak najwolniej na stojąco i pomagać sobie sprzęgłem, z czasem do tego dorzucić skręcanie, potem co raz szybciej + hamulce. Dwa lub jeden paluszek na klamce od sprzęgła w razie W.

Zły wybór jak na pierwszy motocykl, 2t byłby zdecydowanie lepszy. Lżejszy i łatwiej nauczyć się na nim techniki.
CR125 97'>YZ125 11'>RMZ250 13'>SE-R250 15'

Awatar użytkownika
Boro
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 92
Rejestracja: ndz, 7 maja 2006, 10:27
Styl jazdy: Cross Country
Lokalizacja: Poraj
Podziękował: 1 raz
Podziękowania: 4 razy
Status : Offline

Re: Frustracje beginnera

Post autor: Boro » pn, 5 lis 2018, 19:27

Polka pisze:
pn, 5 lis 2018, 17:53
[...]i też tracę równowagę bo nogą wewnętrzną ciężko mi dosięgnąć do ziemi)[...]
W tym również upatrywałbym problemu. Jeśli nie sięgasz obydwoma nogami do ziemii, a narazie się uczysz, rozkręć sprężynę w tylnym amortyzatorze na zero (tył motocykla pójdzie w dół). Wiem, wiem, że to bez sensu, ale skoro dziewczyna się dopiero uczy to i tak zawieszenie wykorzystuje w kilku procentach, a przynajmniej w razie upadku będzie mogła podeprzeć się nogą. W miarę nabierania wprawy sobie podkręcisz amortyzator i będzie ok. Sam jestem niski i zanim przesiadłem się na ośkę, miałem problem z podpieraniem się nogami. Dlatego z doświadczenia wiem, że jeśli siedząc na motocyklu nie jesteś w stanie podeprzeć się obydwoma nogami, nie będziesz czuła się "stabilnie". Przynajmniej na początku.

Awatar użytkownika
Autor tematu
Polka
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 35
Rejestracja: ndz, 31 gru 2017, 15:00
Motocykl: Yamaha YZ 250F '07
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Spain
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Frustracje beginnera

Post autor: Polka » pn, 5 lis 2018, 20:13

Ja chciałabym mieć tu bardziej lightowy teren ale jak pisałam wyżej, ciężko go znaleźć. Jak dotąd znalazłam jeden, kawałek ziemi z krzaczastą wysepką i wyjechałam ten kawałek na wszystkie strony już. Czekam na deszcz aż wyrówna nieco to co tam powstało ;)

Co do wysokości to już sprężynę ogarnęłam i dosięgam pełnymi palcami, ale na nierównościach terenu często to i tak za mało. Niżej nie bardzo chcę żeby zachować jednak prawidłową wysokość. Ale fakt, na początku w zasadzie ledwo czubkiem palca dosięgałam i to kompletnie nie pomagało!

Awatar użytkownika
Martin KTM
Moderator
Moderator
Posty: 738
Rejestracja: wt, 25 lip 2006, 14:56
Motocykl: KTM XC 300 2016r.
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Wisła
Podziękował: 10 razy
Podziękowania: 4 razy
Kontakt:
Status : Offline

Re: Frustracje beginnera

Post autor: Martin KTM » pn, 5 lis 2018, 20:32

Jeżeli siedzisz na wyłączonym motocyklu i zacznie się on przechylać na bok, to jesteś w stanie go utrzymać, czy oboje lecicie na ziemię?

Awatar użytkownika
Autor tematu
Polka
Gdzie jest sprzęgło?
Gdzie jest sprzęgło?
Posty: 35
Rejestracja: ndz, 31 gru 2017, 15:00
Motocykl: Yamaha YZ 250F '07
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Spain
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Frustracje beginnera

Post autor: Polka » pn, 5 lis 2018, 21:50

Tak. Chciaż mniej wysiłku kosztuje mnie utrzymać go przy przechyle na piachu (jest niżej bo się zapada oponami) niż na asfalcie.

Awatar użytkownika
Limbo
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 98
Rejestracja: śr, 7 cze 2017, 13:49
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 2 razy
Podziękowania: 1 raz
Status : Offline

Re: Frustracje beginnera

Post autor: Limbo » wt, 6 lis 2018, 13:30

Zwyczajnie motocykl jest zbyt wysoki dla Ciebie.
Poszukaj 2t w 85 (kx, yz, cr) lub np crf 150 jesli musi to być 4T. Motor zawsze możesz zmienić a jak sobie coś złamiesz to będzie już trudniej :)
Możesz również wprowadzić modyfikację kanapy, można ją delikatnie wypłaszczyć- wyciąć. Zyskasz tym 1 cm do 1,5 cm. To chyba najtańsza modyfikacja.
Co do balansu- wszystko przyjdzie łatwiej gdy zaczniesz od jazdy zawsze na stojąco.
W każdym razie podziw za dążenie do celu, długa droga przed Toba ale tak to jest.
Ja też nie dawno zaczynałem i nadal mam wiele problemów. Ostatnia kontuzja wyhamowała moje zapędy już na cały sezon i kolejne próby w 2019.
W Twoich okolicach domyślam się, że sezon trwa cały rok :)
Trzymam kciuki, pisz o postępach i nie zniechęcaj się.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Technika Jazdy/ Szkoła”