Jak zrobic whipa, czyli "wyłamać" sprzęta w locie?

Zadaj pytania i zobacz wskazówki dotyczące techniki jazdy. Porozmawiaj o szkole Marcina Wójcika.
Awatar użytkownika
To.mek
VIP
VIP
Posty: 1067
Rejestracja: pt, 4 lis 2005, 22:56
Motocykl: RM 125 K8, WR 450 K7
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Myszków-okolice Częstochowy
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: To.mek » sob, 4 lis 2006, 17:43

Przynajmniej mnie radość przynosi :P

Awatar użytkownika
yogi
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 361
Rejestracja: czw, 13 kwie 2006, 20:41
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: yogi » sob, 4 lis 2006, 19:25

MXrool pisze: Bo takie skakanie na skokach 8 metrów i próbowania jakiś filozofii mija sie z celem. Co to przynosi?

Kupe radości, frajdy i kopa do dalszego zap****. :twisted:
Przecież o zabawę tu chodzi - no nie??

Awatar użytkownika
ecik
VIP
VIP
Posty: 1001
Rejestracja: wt, 24 sty 2006, 10:28
Styl jazdy: Motocross
Status : Offline

Post autor: ecik » sob, 4 lis 2006, 19:28

yogi pisze:
MXrool pisze: Bo takie skakanie na skokach 8 metrów i próbowania jakiś filozofii mija sie z celem. Co to przynosi?

Kupe radości, frajdy i kopa do dalszego zap****. :twisted:
Przecież o zabawę tu chodzi - no nie??

No i nieraz kontuzje też można się tak nabawić jak się nie umie kontrolować maszyny w locie :P

Awatar użytkownika
yogi
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 361
Rejestracja: czw, 13 kwie 2006, 20:41
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: yogi » sob, 4 lis 2006, 19:34

ecik pisze:
yogi pisze:
MXrool pisze: Bo takie skakanie na skokach 8 metrów i próbowania jakiś filozofii mija sie z celem. Co to przynosi?

Kupe radości, frajdy i kopa do dalszego zap****. :twisted:
Przecież o zabawę tu chodzi - no nie??

No i nieraz kontuzje też można się tak nabawić jak się nie umie kontrolować maszyny w locie :P
Oj wy zawsze musicie człowieka zdołować i przywoływać smutne chwile.... :x

Takie podstawy to zakładam że mamy już wszyscy opanowane 8) Chociaż troche...

Awatar użytkownika
Kłepsik MX
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 219
Rejestracja: sob, 16 lip 2005, 20:19
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Kłepsik MX » sob, 4 lis 2006, 19:54

kaze co ma wspulnego jazda w MP?? :O wystarczy troche racjonalnego myślenia... no fakt bubba mi motor mył na MŚ hahahahaha

Awatar użytkownika
Sierot
Uzależniony od adrenaliny
Uzależniony od adrenaliny
Posty: 666
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006, 21:52
Motocykl: KTM SX125 2010
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Socho
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Sierot » pn, 13 lis 2006, 19:47

Od momentu mojej drugiej kontuzji (29.05.2006) ani razu niewyłamałem fury. I prawdopodobnie tego niebede robił dopóki nienaucze sie maksymalnie odresorowań abym mógł kokretnie potor wrócić przy wyłamie. Oresorowanie skoku daje dużo kotaktu i obycia z motorem w skoku. Człowiek jest pewny i wszystko łatwiej sie robi.
Jak chcecie walnąć wyłam to powiem to co Qurak mi mówi:
Najeżdżasz na skok jedne kolano odsuwasz od osi motoru a drugim mocniej dociskasz motor, dodawając gazu. Potem możesz pochylać sie coraz bardziej i bardzie docisnąć motor kolanem dla lepszego efektu.
Motor powinien wrócić kiedy nogami zadziałasz na odwrót. Czyli te co miałeś odsunięte dociska motor a drugie kolano odchylasz. Przy prostowaniu potrzebny jest gaaaaazzz. I musi być go jak najwięcej żeby lądowanie było bez afery.
KTM 125SX '10 :]

Awatar użytkownika
Kafka
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 218
Rejestracja: śr, 19 paź 2005, 21:24
Styl jazdy: Motocross
Status : Offline

Post autor: Kafka » śr, 15 lis 2006, 23:19

Heh uważajcie z tymi whipami i innymi wygibasami, jeden z naszych forumowych kolegów przykozaczył, zaliczył glebe i jeździ teraz na wózku. Nie chce mówić kto to jest. Na początku wydawało sie nic strasznego ale okazało sie że kręgosłup jest poważnie uszkodzony. Ja wogóle nie rozumiem po co komu te cholerne wyłamy. Jakoś nie widziałem Zdunka żeby na każdej hopie wyłamywał a wygrywa wszystko i ze wszystkimi. Nauczcie sie jeździć tak jak on i wtedy można myśleć o whipach. Przykre ale prawdziwe, uważajcie na siebie. Szkoda życia.

Awatar użytkownika
bubba
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 200
Rejestracja: sob, 29 lip 2006, 12:54
Motocykl: YZ250F
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Warszawa-Anin
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: bubba » śr, 15 lis 2006, 23:32

rozumiem ze jak chce w lewo to lewy podnozek dociskam i odchylam lewe kolano... a potem kontra kiera + gaaaaaaaaaaaz??
Ostatnio zmieniony czw, 16 lis 2006, 13:16 przez bubba, łącznie zmieniany 1 raz.
BLUE RIDER

Awatar użytkownika
MXrool
Rekord toru!
Rekord toru!
Posty: 1609
Rejestracja: wt, 19 lip 2005, 12:56
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: LDZrox, City of Pubs | 666is coming
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: MXrool » czw, 16 lis 2006, 09:53

No i kumpel Kafki doświadczył tego o czym wcześniej z Sierocińskim pisaliśmy. Wpierw opanuj sprzęt, a whip sam przyjdzie, a na siłe wychodzą później takie klocki. Nara lol lol lol
DOLCE & GABBANA VIP ELITE#60
Obrazek

Awatar użytkownika
Drobka27mx
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 250
Rejestracja: sob, 14 sty 2006, 18:23
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: z "10-cio lecia "
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: Drobka27mx » czw, 16 lis 2006, 18:32

ktorys z amerykanskich riderow mowil ze wylamy sa potrzebne po to ze zmniejsza sie opor powietrza i szybciej lecisz czy jakos tak wiec chyba sa potrzebne
"Bardzo dużo się nauczyliśmy - również tego, że wciąż musimy się wiele nauczyć." #199

Awatar użytkownika
SEBOOL
Do odcięcia!
Do odcięcia!
Posty: 951
Rejestracja: ndz, 22 sty 2006, 10:12
Motocykl: CRF only
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Wlkp.
Kontakt:
Status : Offline

Post autor: SEBOOL » czw, 16 lis 2006, 18:35

Jak już to się zwiękaszją opory!
pozdr.
RS SERWIS

Awatar użytkownika
Kafka
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 218
Rejestracja: śr, 19 paź 2005, 21:24
Styl jazdy: Motocross
Status : Offline

Post autor: Kafka » czw, 16 lis 2006, 18:43

No dobra ale to mówią amerykańscy riderzy dla których ułamek sekundy to jest dużo. Żeby wygrywać MP to wydaje mi sie że lepiej trenować zakręty, wyjścia, jamy itd niż kontuzjogenne whipy. To tak jakby budować dom od dachu, prędzej czy później sie zawali. Tak jak przykład naszego kolegi. Wydaje mi sie że większość z Was chce robić whipy dla prestiżu i popisówki niż faktycznie dla osiągnięscia lepszych rezultatów na torze.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Technika Jazdy/ Szkoła”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości