YAMAHA YZ250F pękający ślizg łańcuszka rozrządu

Pytaj o to jak dbać i serwisować swój motocykl!
Awatar użytkownika
Kre_K
Uzależniony od adrenaliny
Uzależniony od adrenaliny
Posty: 453
Rejestracja: sob, 12 wrz 2009, 13:36
Motocykl: cyryfy
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: YAMAHA YZ250F pękający ślizg łańcuszka rozrządu

Post autor: Kre_K » pt, 13 lis 2015, 01:34

gdzies tutaj pare lat temu (silnik-f100/p-kaj-ce-t-oki-vertex-na-se ... 12818.html ale to raczej nie ten watek) omawiany byl ten temat w ktorym i ja zabieralem glos wlasnie omawiajac przypadek mojej cr 250 w ktorej to plaszcz sie ukruszyl na vertexie,ktory mial z 20-30 h lajtowej jazdy.trzymam ten tlok jako ciekawostke do dzisiaj,jutro zrobie fote i wysle.
dalej jakis rok czy dwa po tym przypadku w yz 125 z 04' gosciowi to samo dwa razy na moich oczach przy tloku odpowiednio 20 i 30 pare bakow jazdy.
tak w rozmowie na luzno smialismy sie,ze vertex to shit robiony na tajwanie z miekkiego materialu jak klamki w chinskich skuterkach,plastelina.
to bylo jakis czas temu,gdzie vertex wprowadzil zestawy cylinder+tlok np. cylinder works plus inne 'tanie' czesci silnikowe,ktore powstawaly swoja droga na ww tajwanie.jak jest teraz,nie wiem,bo nie zakladam juz od tego czasu vertexa.
zalozylem komplet cylinder worksa do rmz,ale sprzedalem motocykl na tloku a i zastanawiam sie,jak wygladal ten zestaw po np. 50 h.

nie chodzi o to,ze chce zrobic antyreklame firmie,bo jeden,2gi,3,4,5 zalozy vertexa i bedzie latal ile wlezie,6 zalozy i peknie plaszcz.
regula,marketing,spadek jakosci czy glupia plota?nie wiem,zakladam wiseco,prox a najlepiej oem i zapinam biegi ;)
---------------------------

Awatar użytkownika
robsztix
Mechanik hobbysta
Mechanik hobbysta
Posty: 691
Rejestracja: śr, 9 lut 2011, 22:10
Motocykl: WR450F
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Kontakt:
Status : Offline

Re: YAMAHA YZ250F pękający ślizg łańcuszka rozrządu

Post autor: robsztix » pt, 13 lis 2015, 10:17

Z tego co widzę problem był, jednak chodziło o rok 2009, czy ktoś miał z tymi tłokami problemy po 2009r? Ja już jakiś czas na nich śmigam i powiem szczerze, że po 40h wyglądają dobrze, trzymają wymiar itd. Ciekawe czy sprawa dotyczy tylko wadliwych serii z tamtego okresu, czy ja po prostu mam szczęście i nie trafiłem jeszcze na minę?

Awatar użytkownika
Kre_K
Uzależniony od adrenaliny
Uzależniony od adrenaliny
Posty: 453
Rejestracja: sob, 12 wrz 2009, 13:36
Motocykl: cyryfy
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: YAMAHA YZ250F pękający ślizg łańcuszka rozrządu

Post autor: Kre_K » sob, 14 lis 2015, 18:48

tak jak mowie,dlugo po 2009 tez mialem z nimi problemy i gdyby to byl raz,to nic,ale spotkalem sie z tym osobiscie kilka razy i olalem ta firme,bo nie ma nic gorszego od uczucia niepewnego sprzetu na treningu.
jesli u Ciebie jest wszystko si,nie widze powodu do paniki,dodam tylko,ze w kazdym z tych opisanych przeze mnie przypadkow nikt wczesniej nie dostal sygnalu od motocykla,ze cos jest nie halo.
---------------------------

ODPOWIEDZ

Wróć do „Silnik”