Honda cr250 - utopiona, co teraz

Pytaj o to jak dbać i serwisować swój motocykl!
Awatar użytkownika
Autor tematu
aju125
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 261
Rejestracja: ndz, 24 cze 2012, 14:04
Motocykl: crf 250
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Honda cr250 - utopiona, co teraz

Post autor: aju125 » wt, 4 wrz 2012, 11:22

Witam
Wczoraj trochę przybrało wody no i niefartownie kolega utopił swoją CR250.
Po wyciągnięciu "pacjenta" z wody stwierdziliśmy że kopka jest miękka jak w komarku więc pewnie woda rozwaliła kompresje...
Linka i do garażu, jednak kolega postanowił że jak i tak czeka go remont to będzie odpalał na lince... po ok 200-300m prób motor odpalił i pluł wodą z tłumika.
Zgasiliśmy.
W garażu rozebraliśmy wydech, wyczyściliśmy mieszanką środek cylindra, właśnie będziemy czyścić filtr, gaźnik i membrany. Zastanawia nas tylko czemu kopka była miękka :roll: to przecież typowy objaw braku kompresji.
Czy jeszcze jakieś czynności trzeba zrobić po takim zalaniu? (olej już zmieniony)
Załączniki
Schowek01.jpg
Schowek01.jpg (46.54 KiB) Przejrzano 4487 razy
Schowek01.jpg
Schowek01.jpg (46.54 KiB) Przejrzano 4487 razy
nie ważne to ilu mi pluje, jestem jak xenon iluminuje ^^

Awatar użytkownika
Majster128
Mechanik motocyklowy
Mechanik motocyklowy
Posty: 3256
Rejestracja: ndz, 26 sie 2007, 10:33
Motocykl: CR 250
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Ladzin (Krosno)/Kraków
Podziękował: 0
Podziękowania: 1 raz
Kontakt:
Status : Offline

Re: Honda cr250 - utopiona, co teraz

Post autor: Majster128 » wt, 4 wrz 2012, 11:35

Po zalaniu na pewno nie wolno ciągnąć na smyka silnik. To jest samobójstwo.
Pasuje ściągnąć cylinder. Usunąć cały piach/błoto. Najlepiej wymyć skrzynie korbową.

Awatar użytkownika
Autor tematu
aju125
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 261
Rejestracja: ndz, 24 cze 2012, 14:04
Motocykl: crf 250
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Honda cr250 - utopiona, co teraz

Post autor: aju125 » wt, 4 wrz 2012, 11:38

Po zalaniu na pewno nie wolno ciągnąć na smyka silnik. To jest samobójstwo.
no niestety właściciel postanowił inaczej, czasu nie cofniemy

Zaglądaliśmy do cylka i na tłok przez głowicę i dziurę od wydechu. Ryski są ale takie normalne po iluś tam mth.

Skrzynia korobowa nie była przepłukiwana, zlany olej i wlany nowy.
nie ważne to ilu mi pluje, jestem jak xenon iluminuje ^^

Awatar użytkownika
Majster128
Mechanik motocyklowy
Mechanik motocyklowy
Posty: 3256
Rejestracja: ndz, 26 sie 2007, 10:33
Motocykl: CR 250
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Ladzin (Krosno)/Kraków
Podziękował: 0
Podziękowania: 1 raz
Kontakt:
Status : Offline

Re: Honda cr250 - utopiona, co teraz

Post autor: Majster128 » wt, 4 wrz 2012, 11:41

Największym problemem są brudy, które zwykle przylepiają się do tłoka, lub chowają w workach na pierścienie w tłoku.
Chyba, że koledze nie zależy na cylindrze i tłoku to może jechać dalej.

Awatar użytkownika
Autor tematu
aju125
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 261
Rejestracja: ndz, 24 cze 2012, 14:04
Motocykl: crf 250
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Honda cr250 - utopiona, co teraz

Post autor: aju125 » wt, 4 wrz 2012, 11:44

w sumie sezon się powoli kończy a szlif + tłok to znów nie taki duży koszt (tuleja wbita)
nie ważne to ilu mi pluje, jestem jak xenon iluminuje ^^

Awatar użytkownika
Autor tematu
aju125
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 261
Rejestracja: ndz, 24 cze 2012, 14:04
Motocykl: crf 250
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Honda cr250 - utopiona, co teraz

Post autor: aju125 » wt, 4 wrz 2012, 12:50

Nie pali z kopki poki co. Na zaciag odpala... Slaba kompresja?
nie ważne to ilu mi pluje, jestem jak xenon iluminuje ^^

Awatar użytkownika
katecheta122
Amator leśnych szlaków
Amator leśnych szlaków
Posty: 230
Rejestracja: sob, 25 wrz 2010, 10:15
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Honda cr250 - utopiona, co teraz

Post autor: katecheta122 » wt, 4 wrz 2012, 14:50

Ściągnijcie cylinder bo nic nie wyczarujecie inaczej.

Awatar użytkownika
Majster128
Mechanik motocyklowy
Mechanik motocyklowy
Posty: 3256
Rejestracja: ndz, 26 sie 2007, 10:33
Motocykl: CR 250
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Ladzin (Krosno)/Kraków
Podziękował: 0
Podziękowania: 1 raz
Kontakt:
Status : Offline

Re: Honda cr250 - utopiona, co teraz

Post autor: Majster128 » wt, 4 wrz 2012, 15:53

aju125 pisze:Na zaciag odpala...
Kolega nie ma co robić z kasą? Z chęcią przyjmę.

Awatar użytkownika
damianio
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 86
Rejestracja: sob, 7 sie 2010, 08:26
Motocykl: LTZ400
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: lubelskie
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Honda cr250 - utopiona, co teraz

Post autor: damianio » wt, 4 wrz 2012, 16:03


Awatar użytkownika
andrzej555
Do odcięcia!
Do odcięcia!
Posty: 824
Rejestracja: ndz, 25 gru 2011, 18:30
Motocykl: soon 250 4t
Styl jazdy: Enduro
Lokalizacja: WRA
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Honda cr250 - utopiona, co teraz

Post autor: andrzej555 » wt, 4 wrz 2012, 16:41

na dole gażnika jest śruba spustowa ,zapomnieli dopisać
Ech,a byłem kiedyś generałem
4t is best/4t ist besser

Awatar użytkownika
Majster128
Mechanik motocyklowy
Mechanik motocyklowy
Posty: 3256
Rejestracja: ndz, 26 sie 2007, 10:33
Motocykl: CR 250
Styl jazdy: Motocross
Lokalizacja: Ladzin (Krosno)/Kraków
Podziękował: 0
Podziękowania: 1 raz
Kontakt:
Status : Offline

Re: Honda cr250 - utopiona, co teraz

Post autor: Majster128 » wt, 4 wrz 2012, 16:55

Miało by to sens gdyby woda była czysta.

Awatar użytkownika
CZACHA
Mistrz prostej
Mistrz prostej
Posty: 133
Rejestracja: ndz, 11 wrz 2011, 11:38
Motocykl: Honda Crf 450R
Styl jazdy: Motocross
Podziękował: 0
Podziękowania: 0
Status : Offline

Re: Honda cr250 - utopiona, co teraz

Post autor: CZACHA » wt, 4 wrz 2012, 18:59

dokładnie zgadzam się z majstrem.Woda zawiera w sobie wszystko tym bardziej jeśli to jakaś leśna koleina.Jak moto zasie wodę poza filtr powietrza to na bank coś zostanie w gaźniku i przewodzie od filtra do gaźnika.Moim zdaniem rozbiórka to konieczność zresztą ile to roboty a masz pewność,wyczyśćcie też gaźnik i airbox
!!!!!KLIKNIJ NA LINK TO NIC NIE KOSZTUJE WESPRZYJ FUNDACJE!!!!
http://www.siepomaga.pl/s/klikaj
Możesz pomagać każdego dnia to nic nie kosztuje

ODPOWIEDZ

Wróć do „Silnik”